071 3430797

AKTUALNOŚCI

Opinia mgr Filipka

Opinia o hipnozie i hipnoterapii dr Kaczorowskiego

 

 

mgr Jarosław Filipek – terapeuta, asystent dr Andrzeja Kaczorowskiego

Jest absolwentem Akademii Medycznej we Wrocławiu, na wydziale Analityki Medycznej. Od 1992r związany z medycyną naturalną ( masaż chiński AMO, Reiki, Radiestezja Zdrowia, Psychoanaliza ). Psychoterapeuta (psychosyntetyk) , uzdrowiciel duchowym (wg NFSH).

Od 2002r. jest członkiem Dolnośląskiej Izby Uzdrowicielskiej i brytyjskiego Towarzystwa Uzdrowicieli (NFSH) z prawem do wykonywania praktyki uzdrowicielskiej. W swoich terapiach wykorzystuje nabyte umiejętności oraz laseropunkturę.

Od wielu lat uczestniczę codziennie przy seansach hipnozy z dr Andrzejem Kaczorowskim, jestem jego asystentem. Dlatego chciałbym podzielić się tutaj swoimi obserwacjami. Każda hipnoza jest inna, podobnie jak ludzie, którzy w niej uczestniczą. Na szczęście można tez znaleźć wiele cech wspólnych. Fachowa wiedza dr Kaczorowskiego pozwala wykorzystywać wiele technik hipnozy.

Dr Andrzej Kaczorowski jest psychologiem. Ja pamiętam go jeszcze z lat 90-tych kiedy był absolwentem Uniwersytetu Pedagogiki imienia Krupskiej w Moskwie. Już wówczas na pokazach w Moskwie w latach 90-tych prezentował ciekawe zjawiska osób w hipnozie. To jest nie tylko wspaniałe zdarzenie, ale w dziedzinie medycznej powinno być dalej badane. Uważam Doktora Kaczorowskiego za fenomen w skali światowej. Pamiętam wypowiedzi prof. Michała Kandyby na temat Doktora Kaczorowskiego, powiedział: „nie widziałem lepszego, choć sam uważam się za dobrego fachowca”.

Hipnoza jest terapią nadal tajemniczą dlatego u większości osób podejście do samego seansu jest oparte na lęku przed zaśnięciem. Osoby nerwowe, wystraszone z bezsennością i nerwicą lękową często kontrolują się analizują co się do nich mówi. Boją się, ażeby nie zasnąć i nie stracić kontroli nad sobą. I to już jest przedmiotem terapii. Najpierw należy wyciszyć pacjenta, a później można działać na problem. Pacjenci często opowiadają, że w tym stanie słyszą dużo, dużo lepiej. Część z nich słyszy to co się dzieje za ścianą w poczekalni. Jeden z pacjentów słyszał nawet rozmowy na podwórku. Nie jest to naturalna reakcja psychiki. Dowodzi o lęku i poczuciu zagrożenia przed utratą kontroli na sobą. Kiedy psychika pacjenta przekonuje się, że stan odmiennej świadomości jest bezpieczny a nawet przyjemny nadwrażliwość słuchowa na odgłosy ustępuje. Tak naprawdę odczucia pacjenta nie mają wpływu na przebieg hipnozy. To czy pacjent jest już w odpowiednim stanie hipnozy poznajemy po innych czynnikach jak np. napięcie ciała czy oddech, rozluźnienie, katalepsja ciała. Trzeba tu zaznaczyć, że w stanie odmiennej świadomości umysł ulega różnego typu fiksacji.

Wystarczy spytać pacjenta po seansie ile czasu był w gabinecie. Odpowiedzi w 90% są niewłaściwe. Czas ucieka, seans trwa 45 minut, a mówią o 15 minutach.

Doktor Kaczorowski jest wspaniałym terapeutą, jego wiedza zdobyta z zakresu psychologii i hipnologii na uczelniach w Rosji i nie tylko, a nawet z zakresu sfery duchowej jest ogromna. Jest również doktorem teologii co pozwala dotrzeć do najgłębszych zakamarków, również duszy człowieka.

Moja wiedza medyczna – jestem absolwentem Akademii Medycznej Analityki Medycznej we Wrocławiu – pomaga w takich seansach nie tylko terapeutycznych. Asystuję przy Doktorze Andrzeju Kaczorowskim od wielu lat, a każdego dnia w tej pracy zdobywam nową wiedzę z zakresu nie tylko medycyny, psychologii, ale nauki o życiu człowieka i o ich problemach. Przy Doktorze Kaczorowskim zdobywam nie tylko wiedzę, ale i umiejętność radzenia sobie w życiu samemu. I dziś wiem, że można człowiekowi pomóc jeżeli sami sobie radzimy i dajemy sobie radę. Choć przyznam, że praca z dr Kaczorowskim nie należy do łatwej, jest to silna osobowość, wielki autorytet, z którym trudno polemizować. Choć po wielu latach widzę, że ma rację w swoim działaniu. Choć wcześniej wiara w reinkarnację była inna teraz już na ten temat nie polemizujemy dla mnie jest to oczywista sprawa. Jestem pewien, że przepowiednia prof. Michała Kandyby co do nagrody Nobla w niedługim czasie być może sprawdzi się, ale jak tu można oczywiste sprawy udowadniać naukowo.

Moja pomoc w seansie hipnozy polega na uzdrawianiu duchowym bioenergoterapeutycznym. W trakcie seansu przyczyniam się do przekazywania energii na poszczególne czakry (centra energetyczne), które wcześnie należy oczyścić. Uzdrawiane duchowe pomaga w szerokiej gamie dolegliwości fizycznych, psychicznych i duchowych. Przy Doktorze Kaczorowskim nauczyłem się traktować pacjenta całościowo – holistycznie ciało, umysł i duszę człowieka przyjmuję w całości i na tych trzech poziomach pracujemy.

W trakcie seansów hipnozy dr Kaczorowski wprowadza mnie w hipnozę w celu diagnozowania pacjenta. Co jest zdumiewające, że moja diagnoza w hipnozie potwierdza się ze wcześniejszą diagnozą medyczną. I to pomaga w celach terapeutycznych. Nie zawsze pacjenci są otwarci, podchodzą do naszych terapii badawczo. A żeby szybciej przeprowadzić terapie, diagnoza tego typu jest potrzebna, skraca czas terapii i budzi ufność do nas, że poznajemy jego wyznania i możemy wszystko wiedzieć o nim. A dodatkowo uzdrowienie duchowe i bioterapia, a nawet z zastosowaniem metody Reiki doprowadza do zrównoważenia czakr i wyciszenia psychiki, przywraca normalne funkcjonowanie organizmu. W połączeniu z hipnozą odnosi wyśmienite efekty terapeutyczne, wpływa na inicjowanie poprawy podejścia pacjenta/ klienta, rozjaśnia myśli i wpływa na jakość życia.

Jestem zadowolony, że mogę asystować przy tak wspaniałym autorytecie jakim jest Doktor Andrzej Kaczorowski.

mgr Jarosław Filipek

Wrocław 2008r

 

*******************************************************************************

 

MGR JAROSŁAW FILIPEK

psychoterapeuta, asystent dr. Andrzeja Kaczorowskiego,
stosuje relaksacje, wizualizacje i uzdrawianie duchowe

Wiele lat temu, po skończeniu studiów medycznych, miałem bardzo logiczne podejście do życia. Tematy dotyczące ezoteryki, du­chowości czy też medycyny chińskiej, energetyki człowieka były mi obce. Dopiero kontakt z dr. Andrzejem Kaczorowskim i późniejsza bliska współpraca (od 2000 r.) pozwoliły to zmienić.

Od wielu lat dr Andrzej Kaczorowski często wprowadzał mnie w stan hipnozy. Dzięki temu, w tym odmiennym stanie świadomo­ści, mój umysł mógł przenosić się w wyższe poziomy, takie jak po­ziom astralny. Z tego poziomu (stanu) korzystają jasnowidzowie, wróżbici. W tym sta­nie mają dostęp do wszystkich informacji dotyczących człowieka, jego życia i zdrowia. Informacje dotyczące przeszłości, przyszłości i teraźniejszości istnieją tam obok siebie. Moje doświadczenia związane z tym stanem są jak najbardziej pozytywne.

Dr Andrzej Kaczorowski wprowadza mnie w głęboki stan hipnozy. Pod jego kon­trolą podnoszę swoje wibracje i przenoszę swój umysł wyżej, do stanu astralnego. Pod­czas takiego wznoszenia mam wrażenie, że opuszczam Ziemię i przenoszę się w wyższe partie kosmosu. Nie jest to proces natychmiastowy. Po drodze mijam różne dziwne krainy, trochę zamglone, jakby bajkowe. W pewnym momencie czuję, że jestem. Wtedy otwiera się przede mną wspaniała przestrzeń, która nie ma ograniczeń. Mogę tutaj prze­mieszczać się w dowolnym kierunku z dowolną szybkością - jakbym pływał w jakimś powietrznym oceanie. W zależności od potrzeb mogę tę przestrzeń wypełnić dowol­nymi przedmiotami albo zaprosić tutaj różne osoby lub energie (dusze). Przebywając dość często w tym stanie zacząłem poznawać jego możliwości. A są one nieograniczone. Dzięki dr. A. Kaczorowskiemu poznałem trzy główne jego możliwości, które potem wykorzystywałem z dużym powodzeniem.

Najpierw zajęliśmy się jasnowidzeniem, odnajdowaniem zagubionych przedmiotów i ludzi. Tutaj posłużę się przykładem.

W listopadowy wieczór przyjechało do nas pewne małżeństwo. Ich nastoletni syn, po awanturze, wyszedł z domu i powiedział, że już nie wróci. Zrozpaczeni rodzice nie wie­dzieli, co mają robić. Wg ich oceny, był jeszcze we Wrocławiu. Nie czekaliśmy dłużej. Szybko i pewnie zostałem wprowadzony w głęboki stan hipnozy. Po chwili poczułem,

że odrywam się od Ziemi. Przez kilka minut mój umysł unosił się do góry. Nagle odczu­łem znajome uczucia. Tak, byłem na miejscu. W zależności od sytuacji, korzystam z te­go miejsca w różny sposób. Odpowiedzi, obrazy przychodzą w różnej formie. Najpierw zadałem pytanie: „Czy jest we Wrocławiu?”. Gdzieś z boku usłyszałem odpowiedź: „TAK”. Kiedy zadałem drugie pytanie: „Gdzie?”, pojawiła się mapa - plan Wrocła­wia, z podziałem na dzielnice. Wtedy zacząłem wzrokiem przeskakiwać z dzielnicy na dzielnicę: Fabryczna - NIE! Krzyki - NIE! Śródmieście NIE! Kiedy znalazłem się nad Psim Polem, poczułem spokój - TAK, to tutaj. Odłożyłem mapę. Skupiłem się na od­biorze rzeczywistych miejsc w tej dzielnicy. Nagle zobaczyłem obraz: młody człowiek, z opisu podobny do poszukiwanego, stał przed sześciopiętrową kamienicą i zawzię­cie rozmawiał o czymś z innym nastolatkiem. Gdy doszli do porozumienia, obydwaj udali się na górę, do jakiegoś mieszkania na trzecim piętrze. Mieszkanie było bardzo głośne. Wewnątrz młodzi ludzi urządzili jakąś imprezę. Gdy zlokalizowałem poszuki­wanego, rozejrzałem się po okolicy. Obok kamienicy zobaczyłem wiatę autobusową, prawdopodobnie był to ostatni przystanek, pętla autobusowa. Wszystkie te informacje przekazałem zaniepokojonym rodzicom jeszcze w trakcie seansu, leżąc na kozetce. Po wysłuchaniu wszystkich informacji rodzice pobiegli do samochodu i natychmiast od­jechali. Z pewnym niepokojem czekaliśmy na informacje zwrotne. Dopiero rano dosta­liśmy telefoniczną informację: „Wszystko w porządku. Chłopak żyje, jest w domu! Był w kamienicy na trzecim piętrze! Tylko kamienica była inna. Miała cztery piętra i była zniszczona”. Trochę nas to zaskoczyło. Jednak nie do końca. Przypomnieliśmy sobie, że mury, przedmioty mają swoją pamięć. A w tym stanie umysłu odbieramy informacje bieżące i zapamiętane. Ta kamienica miała pierwotnie sześć pięter.

Ten stan umysłu, stan astralny wykorzystują też różne „media”, ludzie, którzy otwie­rają się na świat duchowy i mogą nawiązać kontakt z duszami czy energiami. Przekazują w ten sposób informacje od różnych duchów czy dusz zmarłych osób. Wbrew pozorom, cały proces nawiązywania kontaktu i przekazywania informacji z „tamtej strony” jest bezpieczny, jeśli jest prowadzony przez fachowca z dużym doświadczeniem. Ja miałem to szczęście, że moim opiekunem i prowadzącym był fachowiec wielkiej klasy - dr An­drzej Kaczorowski. Dlatego, kiedy zaproponował mi współpracę w tym kierunku, nie zastanawiałem się. Jako medium wystąpiłem tylko kilka razy, ale każdy z tych przypad­ków był niesamowity. Mogę opisać jeden z nich.

Miałem nawiązać kontakt z duszą człowieka, który zmarł i nie zostawił testamentu. Przynajmniej rodzina nic nie mogła znaleźć. Poproszono mnie, żebym zapytał dziad­ka, jaka była jego ostatnia wola. W tym przypadku dr A. Kaczorowski szybko wpro­wadził mnie w hipnozę głęboką i potem w stan astralny. Kiedy znalazłem się w mojej przestrzeni, zacząłem się rozglądać. Wiedziałem, że dziadek umarł śmiercią naturalną i prawdopodobnie jego dusza jest w „niebie”. Aby godnie przyjąć nietypowego gościa, chciałem się przygotować. szybko wypełniłem przestrzeń potrzebnymi przedmiotami: jakiś stół, ława, krzesła. Byłem gotowy. Wtedy zacząłem go przywoływać. Po dłuższej chwili spłynęła z góry jakaś świetlista postać i zaczęła narzekać: „O co wam chodzi, je­stem zajęty. Nie mam czasu na ziemskie sprawy. To jest teraz nieistotne”. Zdziwiony ta­kim obrotem sprawy tłumaczę: „Rodzina w rozpaczy, nie wie, co ma robić”. Usłyszałem w odpowiedzi: „Niech będzie, tym razem pomogę”. Pozostało mi tylko przekazać treść wypowiedzi dziadka (wujka) tam na dół, czyli do rodziny. Ponieważ treść przekazałem dosłownie, efekt był piorunujący. Jak mi potem opowiadano, zacząłem mówić głosem dziadka. Ale to nie wszystko. Po kilku moich zdaniach mieli wrażenie, że na fotelu siedzi ich dziadek (wujek). (Seans przeprowadzaliśmy na fotelu.) Mówiłem nie tylko głosem dziadka, ale jego akcentem i również wtrącałem od czasu do czasu jego ulubione słówka, także te karcące. Po takim kazaniu cała rodzina była przerażona. Wiem, że na pewno już nigdy nie będą przywoływać swojego dziadka (wujka). I niech tak zostanie.

Jest jeszcze jeden sposób, w którym wykorzystuję stan astralny. Ten sposób jest mi najbliższy.

Mam wykształcenie medyczne, kończyłem wydział Analityki Medycznej na AM, kończyłem też wiele fachowych kursów i dlatego po konsultacjach z moim prowadzą­cym Andrzejem Kaczorowskim postanowiłem wykorzystać możliwości jasnowidzenia do diagnozowania organizmu człowieka. Dzisiaj wiem, że decyzja była słuszna. Moje diagnozy potwierdzają się od 80% w górę. Zdarzają się diagnozy 100%.

Osoby poddające się seansom diagnozowania ich zdrowia siadają przede mną i za­mykają oczy, żeby się wyciszyć i wejść w trans. Po ich wyciszeniu koncentruję się na ich energetyce i wnętrzu, dokonuję przeglądu całego organizmu zaczynając od głowy. W czasie seansu odbieram wszystkie emocje, bóle i problemy zdrowotne na swoim ciele astralnym, dusznym i fizycznym, odczuwam, jak pracują narządy i opisuję to. W tym czasie pacjent może rozmawiać ze mną, potwierdzać lub zaprzeczać. Najczęściej po­twierdzają opinie o ich zdrowiu w całości.

Trudno mi dzisiaj podać przykład osoby diagnozowanej, ponieważ po seansie za­pominam ludzkie problemy i po wyprowadzeniu z hipnozy niewiele pamiętam. Także prowadzący seans Kaczorowski zastrzega, że osoby zainteresowane mogą zadawać mi pytania jedynie w stanie samohipnozy. Kaczorowski zaproponował mnie po to, ażeby nie przyciągać do siebie problemów i chorób ludzkich. I żeby umysł nie identyfikował się z nimi, ponieważ w stanie hipnozy odczuwam te same emocje co osoby diagnozo­wane. opowiadano mi po seansie, że nie widząc osoby siedzącej przede mną bez nogi, powiedziałem jej, że nie czuję jej nogi i opisałem wypadek drogowy i cały przebieg zda­rzenia oraz ostrzegłem przed wyjazdem w przyszłości, nie wiedząc wcześniej o tym, że mogą powstać komplikacje z nogą.

W innym przypadku opisałem przebieg problemów zdrowotnych i komplikacje związane z przebiegiem zabiegu chirurgicznego, nie wiedząc o operacji.

W czasie seansów zbiorowych uzdrawiających prowadzonych przez dr. Andrzeja Kaczorowskiego uczestniczę przy diagnozowaniu w hipnozie osób z problemami zdro­wotnymi i takie diagnozy są trafne w 80, a nawet w 90%, co bardzo zadziwia osoby pod­dające się diagnozie oraz zgromadzoną publiczność. Jeżeli osoby są zamknięte w sobie, nieufne, zablokowane, to z takimi osobami trudniej się pracuje.

Ale hipnoza otwiera ludzi, a seanse hipnozy służą temu, żeby zintegrować publicz­ność i wyciszyć.

W gabinecie wspólnie z Kaczorowskim przeprowadzamy seanse hipnozy, w których jako medium rozmawiam z duszami zmarłych. Do ciekawszych należał seans, podczas którego rozmawiałem z duszą Pawła, który popełnił samobójstwo przez powieszenie. Przytoczę tutaj jego przebieg.

 

Najpierw zostałem wprowadzony w głęboką hipnozę, dzięki czemu mój umysł wszedł w stan astralny. Kiedy byłem gotowy, zacząłem przywoływać Pawła. Pojawił się po dłuższej chwili zdezorientowany, zdziwiony. Bardziej go czułem niż widziałem. W pewnym momencie poczułem duży ciężar na klatce piersiowej i na całym ciele. Moje gardło stało się bardziej szorstkie. Słyszałem jego słowa i myśli. Mogłem teraz odpo­wiadać na pytania Kaczorowskiego, jakbym sam był Pawłem. Powoli krystalizował mi się obraz Pawła. Zacząłem go rozumieć. Przywiązany do Ziemi, „miotał się” po różnych miejscach, w których bywał za życia. Nie mógł zrozumieć, dlaczego ludzie go nie słyszą, nie chcą z nim rozmawiać. Nie wiedział, że nie żyje. Było to zrozumiałe, bo powiesił się podczas libacji alkoholowej, kiedy rzeczywistość mieszała mu się z fikcją (opis tego seansu znajduje się w tej książce).

Gdy na rozkaz Kaczorowskiego przeniósł się na cmentarz i obejrzał swój grób, nie mógł uwierzyć, że on sam i ciało w trumnie to ta sama osoba. Po takim „wstrząsie” ła­twiej było go przekonać, że powinien opuścić Ziemię i odejść „wyżej”.

Kiedy Paweł odszedł, byłem zmęczony. Świat, w którym funkcjonował, był straszny, przerażający. Ale on czuł się w nim dobrze. Dzięki naszemu działaniu dusza Pawła mo­gła odejść od Ziemi. Nie zatraciła się na zawsze.

Filmy

Rozmowy z Daniłowem

IMAGOTERAPIA KACZOROWSKI&DANIŁOW - PANEL DYSKUSYJNY
Rozmowy z Daniłowem

Kurs DUMA

Jest to kurs dla wszystkich osób chcących uruchomić własny potencjał umysłowy, intelektualny i fizyczny oraz osiągnąć sukcesy życiowe i wykorzystać swoje ukryte możliwości, zdolności i wartości.
Kurs DUMA

Wywiady w Radio i TV

Zapraszam do obejrzenia materiałów filmowych z telewizyjnych nagrań programów TV od 1998 roku oraz audycji radiowych w których zostały przedstawione różne techniki i metody hipnoterapii i hipnozy pokazowej spektakularnej w różnych kontekstach
Wywiady w Radio i TV

Kurs Hipnozy

IMAGOTERAPIA KACZOROWSKI & DANILOW W tych filmach przedstawiono fragmenty szkoleń z profesjonalnego kursu Imagoterapii Kaczorowski&Daniłow dla psychologów, lekarzy, terapeutów, fizjoterapeutów i osób zainteresowanych w pracy z podświadomością.
Kurs Hipnozy

FILMY TELEWIZYJNE I PROGRAMY

apraszam do obejrzenia materiałów filmowych z telewizyjnych nagrań programów TV od 1998 roku w których zostały przedstawione różne techniki i metody hipnoterapii i hipnozy pokazowej spektakularnej w różnych kontekstach.
FILMY TELEWIZYJNE I PROGRAMY

Dostępne płyty

Dostępne książki

hipnoterapia tanio wrocław

top