071 3430797

AKTUALNOŚCI

Opinie i recenzje z Książki Reinkarnacja i Hipnoza w Terapii 2009

DR ZOFIA GÓRNICKA-KACZOROWSKA

lekarz medycyny ogólnej, homeopata, irydolog, konsultant medyczny trylogii A. Kaczorowskiego o Reinkarnacji w hipnozie oraz książki „Hipnoza i sen"

 

Dobry lekarz nie wzbrania się przed poszukiwaniami różnych me­tod leczniczych, które mogą pomóc jego pacjentom. Medycyna jest jedna, składa się z wielu terapii, korzysta ze wszystkich leków, które mogą pomóc pacjentom. Leki można łączyć ze sobą, trzeba jednak wiedzieć, jak z tymi chemicznymi łączyć zioła czy preparaty homeopa­tyczne. Diagnoza z tęczówki oka, czyli irydodiagnostyka, jest dobrym wstępem do podjęcia każdej terapii. Homeopatia daje głębokie ducho-we podejście do problemów pacjenta, a jej leki składają się przede wszystkim z darów natury. Po studiach medycznych zainteresowałam się i do dziś się uczę wielu metod z całego świata. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że bardzo przydają mi się one w codziennej pracy. Co więcej, uważam, że medyczny powrót do natury to nie moda, ale potrzeba czasu. Terapie przeprowadzane pod kierunkiem lekarza pomaga­ją wzmocnić organizm i dotrzeć do źródła schorzeń, w ten sposób organizm pacjenta zostaje solidnie przygotowany do walki z chorobą. Silna naturalna bariera ochronna pacjenta jest skuteczniejsza niż najdroższe leki. Oto jej opinia:

 

Po raz kolejny mogę być konsultantem książki mojego męża Andrzeja Kaczorowskie­go. Ma ona nie tylko znaczenie dla lekarza, ale też dla mnie osobiście. Jest to dziedzina istotna dla mojej pracy. Od najdalszych dziejów ludzie leczący brali pod uwagę nie tylko stan fizyczny chorującego, ale także jego stan psychiczny, podejście do dolegliwości tak jego, jak i otoczenia. Choroba ma swoje znaczenie, ma umożliwić człowiekowi wejście na wyższy stan duchowy, ma zwiększyć jego człowieczeństwo, zrozumienie innych ludzi oraz powiązanie z przyrodą, ma pobudzić prawidłowe procesy w organizmie ludzkim, pojąć znaczenie terapii leków oraz seansów hipnotycznych, człowiek musi chcieć być zdrowy zarówno w sensie fizycznym, jak i potrzebny wśród innych. Jeżeli lekarze mu w tym nie pomogą, tak naprawdę nigdy nie powróci do zdrowia. Taki jest sens leczenia lekami oraz hipnozą. Tylko wtedy to uzyskamy, gdy w seansie hipnozy dojdziemy do pierwszych objawów choroby. Pacjent może świadomie nie pamiętać zdarzenia, które sprowokowało zachorowanie. Badania dowodzą, że 70% każdej choroby to objawy natu­ry psychicznej, które możemy w sposób definitywny wyeliminować, stosując odpowied­nie techniki oraz sugestie hipnotyczne. W mojej praktyce lekarskiej, w której stosuję irydologię, homeopatię, ziołolecznictwo, wyraźniej na leki reagują chorzy po seansie hipnozy. Dlaczego? Wytłumaczenie jest bardzo proste. Podczas seansu hipnozy ta część objawów chorobowych pochodzenia psychicznego nabyta w poprzednich latach życia została z pacjenta jakby zdjęta, seans wyeliminował dużo objawów i zmniejszył ilość leków, które trzeba pacjentowi zastosować, a także czasem są one już niepotrzebne. Ma to ogromne znaczenie dla chorego. Jako lekarz irydolog mam też możliwość zaobserwo­wania tęczówki oka przed seansem hipnotycznym oraz po... Często zmiany pozytywne widać w tęczówce natychmiast po seansie, ale zawsze po jakimś czasie. Mogę to ocenić, ponieważ robię zdjęcia tęczówki. Szczególnie widoczne są zmiany w układzie wegeta­tywnym, akcji serca, zmniejszają się objawy choroby niedokrwiennej serca, nadciśnie­nie ulega zmniejszeniu, stan wszystkich narządów polepsza się. Od wielu lat pacjentom nie wypisuję leków zaraz po seansie hipnotycznym u mojego męża z tego powodu, że polepsza się ich stan ogólny. W hipnozie, tak jak i w homeopatii, do każdego pacjenta trzeba podejść indywidualnie, dlatego jest to bardzo trudna praca. Satysfakcją jest to, że pacjent po seansie zmienia swoje nastawienie do otaczającego świata, nabiera pewności, zwiększa się koncentracja, pamięć, jest zdolny do większego wysiłku fizycznego. Ma to ogromne znaczenie dla uczącej się młodzieży, a także w karierze naukowej, wykony­wanej pracy, u zawodowych sportowców. Sugestie, które hipnoterapeuta podaje, muszą trafić do podświadomości, a także do nadświadomości człowieka. Jest to niesamowite, jak hipnotyzowanemu zmienia się puls, wyraz twarzy na zadowolony, odchodzą nabyte w ciągu życia, teraz, jak i w przeszłości, poczucia winy, niwelują się różne negatywne zdarzenia. Co jest niezwykłego w seansach wykonywanych przez mojego męża? Medy­cyna klasyczna w leczeniu nie uwzględnia trójczłonowości w życiu człowieka. Składa się na to ciało fizyczne, zmysłowe oraz jaźń. Według homeopatii i hipnozy, jaźń ma dominujące znaczenie w leczeniu, jeżeli tego się nie uwzględni, powrót do zdrowia bę­dzie tymczasowy. Hipnoza w regresji wieku oraz reinkarnacyjna opiera się na tej teorii. Ważne jest to przy leczeniu nałogów, stresu, depresji itp. Czyli najważniejszych chorób w aktualnym świecie. Indywidualne sugestie podawane zdesperowanym ludziom mają zbawienny wpływ na leczenie. W tej kolejnej konsultacji starałam się w sposób bardzo dostępny pokazać, dlaczego książki dr. Kaczorowskiego są ważne oraz warte przeczy­tania. Każdy znajdzie coś dla siebie lub dla bliskich. Jestem przekonana, że następne, które się ukażą, będą tak samo interesujące oraz przydatne w życiu każdego czytelnika. Hipnoza w regresji wieku jest programem otwierającym dusze, oczyszczającym umysł, a afirmacje to rady, jak pozbyć się złych emocji i cieszyć się pełnią życia, które dostali­śmy w darze.

Hipnoza daje niezwykłe możliwości, pozwala przenosić się do psychiki człowieka, daje możliwości spojrzenia w głąb siebie, poznania tego, co tak naprawdę w nas siedzi, co nami kieruje. Ta nowa pozycja (książka A. Kaczorowskiego) różni się od poprzed­nich trzech. Tamte mówiły o hipnozie stosowanej w różnych problemach - poparte przykładami seansów. Ta nowa pozycja jest podręcznikiem, z którego można uczyć się terapii hipnozą, hipnoterapii. Zagadnienia teoretyczne w umiejętny sposób poparte są opisami seansów, które w sposób przykładowy pokazują zastosowanie wiedzy teoretycz­nej. Autor podaje przykłady poparte własnymi doświadczeniami. Opisuje w sposób jas­ny i zrozumiały własne metody pracy w czasie seansów. Pokazuje, jak należy podchodzić indywidualnie do każdego problemu, bowiem każdy człowiek to inna osobowość, która na podobne problemy reaguje po swojemu. Autor w przykładach omawia indywidualne podejście. Na tym między innymi polega etyka terapeuty. Pokazuje, jak można przykre wydarzenia z przeszłości wymazać ze świadomości. Autorskie metody terapeutyczne ima-goterapii w trakcie hipnozy prowadzonej przez autora są połączeniem rozmaitych stanów emocjonalnych i duchowych, i taka terapia jest oparta na ścisłej współpracy hipnotera-peuty z pacjentem. Dlatego autor uzyskuje pozytywne rezultaty terapeutyczne, o czym czytelnik może się przekonać czytając podane przykłady w poprzednich rozdziałach.

 

Tajemnica opisanych sukcesów terapeutycznych tkwi w wiedzy autora, ale również w posiadanych predyspozycjach i zdolnościach osobistych. Doświadczenie lekarza, te­rapeuty jest najlepszym sposobem na przekonanie pacjenta, by aktywnie włączył się do walki ze swoimi problemami. Autor podaje przykłady, jak pacjenci poddani rein­karnacji mocno przeżywają ten stan. Podobnie dzieje się w progresji wieku. W transie hipnotycznym ludzie podają wspomnienia z poprzednich wcieleń nie w sposób bierny, lecz tak, jakby przeżywali to jeszcze raz. Przypuszczalnie wszystko, czego każdy z nas w życiu doświadczył lub co przeżył, zakodowane jest w jego genach, w jego podświado­mości. To zakodowanie jest tak trwałe, że pozostaje tam na zawsze, nawet gdy człowiek jest przekonany, że pewne szczegóły już zapomniał. Tego rodzaju zespoły pamięciowe mogą być przekazywane genetycznie. Nie wiemy, że w osobowości naszej przechowu­jemy doświadczenia rodziców, dziadków itd. Podobnie możemy tłumaczyć wspomnie­nie z poprzedniego życia, które są utrzymywane w naszej podświadomości. W hipnozie są one przywoływane. Psychika człowieka zakodowana jest w układzie neuronowym, a w szczególności w mózgu. Świadomość podświadomości jest przypuszczalnie funkcją układu nerwowego, a nie rzeczą „samą w sobie". Wyjaśniając reinkarnację, opętanie, można przyjąć, że pola elektromagnetyczne mózgu noszące informacje mogą oderwać się od umierającego organizmu i przyczepić się do nieprzytomnego organizmu (móz­gu), przenosząc pamięć zmarłego. Ta informacja może zostać zepchnięta do podświa­domości, na jej dno. Taka hipoteza o istocie reinkarnacji nie przeczy nauce ani obser­wacjom. Może kiedyś jakiś „Kaczorowski" sprawdzi to i udowodni eksperymentalnie. Na podstawie obserwacji i po przeczytaniu nowej książki A. Kaczorowskiego uważam, że reinkarnacja umożliwia nam nasze wejrzenie w głąb siebie, czyli jest to konfronta­cja z przechowywanymi w podświadomości emocjami i myślokształtami. Reinkarnacja uwalnia od wszelkich blokad, starych wzorców myślenia i postępowania, i pozwala nam zobaczyć nasze możliwości, i pokazać naszą przyszłość w nadświadomości. Hipnoza nie jest panaceum, to nie jest czysty sen, to jest sugestia, to jest taki stan, kiedy człowiek pod wpływem sugestii zasypia. Człowiek wszystko słyszy, mózg pracuje, organizm funkcjo­nuje, to jest dobry sposób leczenia. Przy pomocy sugestii w hipnoterapii można na­uczyć pacjenta z nadwagą, jak ją zredukować. Można uwolnić z nałogów, można pomóc w rozwiązaniu wielu problemów, pozbyć się fobii, lęków, uwierzyć w swoje możliwości życiowe, poprawić, odnowić. A jak to zrobić, można przeczytać w tej nowej pozycji. Jeszcze raz chcę podkreślić, że jest to podręcznik dla każdego czytelnika. „Ci, którzy uwierzą w imię moje, złe duchy będą wyrzucać". (MK 16,17-18). By to zrozumieć, trze­ba wciąż szukać. Bywa, że chory co chwilę jest kimś innym, a rzadko sobą. Gdy zostaje sam ze swoimi problemami i spotyka się z niedowierzaniem tego, o czym opowiada, może popaść w rezygnację i zachorować. Jeżeli lekarze i terapeuci nie potrafią wytłuma­czyć choremu przyczyny jego stanu, pogrążają go coraz bardziej w chorobie. Gdy czło­wiek nie wie, co jest przyczyną jego problemu, podejmuje walkę, a sama świadomość naszego stanu daje nam siłę do pracy nad sobą. W tej nowej pozycji (książce) autor daje nam możliwość zrozumienia przyczyn różnych problemów zdrowotnych i ukazuje róż­ne możliwości poprawy naszego zdrowia. Myślę, że czytelnik nie będzie się nudził, choć wymaga wielokrotnego zaglądania do interesujących go materiałów. Życzę czytelnikom pożytecznej lektury, a autorowi następnych udanych pozycji literackich.

 

DR BOGUMIŁ WOJNOWSKI D.VM.,PH.D

diagnosta elektroniczny wszelkich chorób chronicznych

 
Dr Bogumił Wojnowski kieruje pracą Centrum Medycznego Integrum w Warszawie, które specjalizuje się w kontroli zdrowia dzieci (autyzm, ADHD) i dorosłych chorujących chronicznie, od wielu lat bez diagnozy. Stosuje też wspomaganie kondycji osób aktywnych i sportowców. Badaniu podlega soma i psyche (ciało i dusza). Elektroniczna aparatura pomaga ustalić tło przyczynowe każdej choroby czy złego samopoczucia i wybrać środki zaradcze: preparaty, zabiegi. Badania są nieinwazyjne, polegają na analizie potencjałów energetycznych organizmu. Metody naprawcze narządów - poprzez stosowanie komórek macierzystych, sięgają także reperacji genomu. Mogą odbywać się też na odległość (telediagnostyka i teletera­pia) - dzięki radionice.

Centrum Medyczne w Warszawie dr. Wojnowskiego od 2000 r. ściśle współpracuje z Centrum Medycznym dr. Josefa Jonasza w Pradze, współwłaściciela firmy JÜALIS - produkującej preparaty odżywcze, autora programu KSD = Kontrolowanej i Stero­wanej Detoksykacji.

Dr Bogumił Wojnowski jako pierwszy w Polsce zorganizował przez „Paramed", pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Medycyny Biofizycznej i Bioinforma-cyjnej, konferencję medyczną w Polsce pod hasłem: „Choroby chroniczne - wyzwa­niem dla medycyny w XXI wieku", która ma już swoją tradycję.

Dr Bogumił Wojnowski wyznaje motto: „Nie ma choroby bez przyczyny! Ale jej ustalenie to praca dla kilku specjalistów, z psychologami włącznie. Hipnoza zaś jest najskuteczniejszym orężem zarówno w diagnostyce, jak i w terapii wielu chorób".

 

Oto jego wypowiedź:

 

Coraz więcej pacjentów przychodzi do naszego centrum z problemami, które wyma­gają głębokiej analizy początków choroby (etiologii).

Metody pracy dr. Kaczorowskiego doskonale wpisują się w luki każdego warsztatu bioterapeuty czy lekarza. Po rozpoznaniu obciążeń fizycznych i biologicznych, poznanie emocjonalnych zaszłości w organizmie doskonale odsłania pole do działania terapeuty.

Miałem możliwość poznania dr. Kaczorowskiego w grudniu 2000 r., kiedy organi­zowałem Pierwszą Międzynarodową Konferencję Medyczną w Bibliotece Narodowej w Warszawie.

W wykładach i prelekcjach uczestniczyli lekarze i terapeuci nie tylko z Polski, ale i Europy oraz innych krajów współpracujących z nami. Na konferencję medyczną za­prosiłem również dr. Andrzeja Kaczorowskiego, najpopularniejszego polskiego psy­chologa - hipnoterapeutę. To, co odbyło się w sali wykładowej w obecności kilkuset lekarzy, wzbudziło duże zainteresowanie i wręcz zaszokowało słuchaczy - medyków. Był to wykład dr. Kaczorowskiego i pokaz konkretnych przykładów analgezji katalep-sji i stanów odmiennej świadomości. Najpierw usłyszałem, na czym opiera się hipnoza, a potem zobaczyłem na własne oczy, co można zrobić z człowiekiem zahipnotyzowa­nym, podczas pokazu na sali obrad. Jak dziś pamiętam kolegów lekarzy podchodzących do zahipnotyzowanego pacjenta, zawieszonego w powietrzu z usztywnionymi kończy­nami.

Koleżanka, lekarz mikrochirurg, skalpelem dokonywała cięcia na ręce pacjenta, a Ka­czorowski w czasie hipnozy usuwał ranę i ślad nacięcia znikał - to było wręcz niemożliwe, magiczne działanie.

Zręczność, kurtuazja i cudowna sztuka terapeutyczna Kaczorowskiego czyni go Mi­strzem w jego fachu. Moi koledzy lekarze patrzyli na Kaczorowskiego jak na czarodzieja, który cudowną różdżką pracuje z podświadomością pacjenta. Potem była dyskusja na temat roli nauki w tej dziedzinie. Dlaczego tak mało wiemy o psychice człowieka?

Dziś jest też dla mnie jasne, że podstawą każdej choroby chronicznej są obciążenia, które otrzymaliśmy od przodków. Rolą terapeuty jest zdjąć je z organizmu chorego. Jednak, gdy to okazuje się trudne, musimy sięgnąć do podświadomości chorego. Okazuje się wtedy, że został on niejako zakodowany negatywnie w dzieciństwie lub życiu płodowym.

Dzięki zaś hipnozie regresywnej można ustalić początki choroby w poprzednim życiu. A regresja reinkarnacyjna z autorską medyczną metodą Kaczorowskiego jest na dzień dzi­siejszy najlepszą terapią, za pomocą której można wydobyć problem.

To nieprawdopodobne, potwierdzają to lekarze medycyny klasycznej. Natomiast biote-rapeuci, jasnowidze, astrolodzy oraz my, terapeuci i diagności biofizyczni, traktujemy jako zupełnie normalne. Uważam, że praca popularyzatorska prowadzona przez dr. Kaczorow­skiego w postaci książek, filmów, płyt DVD pomaga zrozumieć sens istnienia, stan zdrowia i choroby. Bez tej świadomości pacjent będzie błądził od jednego do kilkudziesięciu innych lekarzy, zanim zrozumie swoją chorobę, co pozwoli mu na uwolnienie się od niej.

Od wielu lat jestem zainteresowany terapiami hipnotycznymi dr. Kaczorowskiego, jak również jego małżonki dr Zofii Górnickiej-Kaczorowskiej - lekarza homeopaty i zastoso­waniem diagnostyki irydologicznej. Jestem blisko związany z homeopatią, ponieważ sam ją stosuję w moich terapiach. Podziwiam pracę małżonków Kaczorowskich w ich gabine­cie, gdzie łączy się medycynę klasyczną z naturalną. Połączenie terapii hipnozy z leczeniem homeopatycznym, a dodatkowo diagnozowanie komputerowe irydodiagnostyczne daje wy­śmienite efekty lecznicze.

Dziękując zatem za dotychczasowe publikacje, czekam na następne, by wiedzę dok­tora zastosować w mojej praktyce. Na naszych spotkaniach i konferencjach medycznych w Warszawie często wyrażamy opinie o dr. Andrzeju Kaczorowskim i Zofii Górnickiej-Ka­czorowskiej. W związku z naszą współpracą otrzymałem od dr. Kaczorowskiego ostatnie książki o reinkarnacji, które wzbudziły moje zainteresowanie. W zakresie medycyny bioin-formacyjnej, w której reinkarnacja jest poważnie traktowana jako jedno ze źródeł mających wpływ na zdrowie współczesnego człowieka.

Po naszej wymianie doświadczeń i wiedzy wyraziłem chęć napisania opinii na temat hip­nozy w medycynie bioinformacyjnej. Komputerowe badanie od stóp do głów i tradycyjne terapie naturalne to połączenie nowoczesności z tradycją, które daje wspaniałe możliwości uwolnienia pacjentów chorujących chronicznie od ich cierpień.

 

DR N. MED. TADESZU WIŚNIOWSKI

Centrum Rehabilitacji i Terapii w Warszawie. Wieloletni pracownik Akademii Medycznej, nauczyciel akademicki, znany propagator medycyny naturalnej - homeopata, kręgarz

Uczestnik seansów terapeutycznych z udziałem dr. Kaczorow­skiego. Entuzjasta fenomenu hipnozy estradowej i terapeutycznej z wykorzystaniem w medycynie. W swoich terapiach stosuje au-tohipnozę autorstwa A. Kaczorowskiego. Chętnie wypowiada się publicznie na temat hipnoterapii jako jedynej metodzie dotarcia i współpracy z podświadomością. Jest zwolennikiem autorskiej metody A. Kaczorowskiego imagoterapii. Jest zafascynowany technikami imagoterapii z przeprowadzaniem egzorcyzmów du­chowych w hipnozie. Oto jego opinia.

Na pewno moje słowa nie mogą wyrazić mojego podziwu dla technik stosowanych przez dr. A. Kaczorowskiego, a szczególnie dla metody imagoterapii. Jest to wielka sztu­ka psychologii w połączeniu ze sztuką artysty, reżysera, a nawet chirurga, który świetnie i zręcznie posługuje się skalpelem w pracy z podświadomością. Kaczorowski jest nietypo­wym terapeutą. Jego wiedza uzyskana na Wschodzie i na Zachodzie w połączeniu z jego wrodzonymi zdolnościami magnetycznymi i duchową stroną jego osobowości dają świetne efekty terapeutyczne. Opracowane przez niego nagrania CD autohipnozy - synchronizacji półkul mózgowych stosuję w swoim gabinecie i polecam swoim pacjentom w celu wycisze­nia się i pracy z podświadomością. Autohipnoza w wydaniu A. Kaczorowskiego to umiejęt­ność wpływania na podświadomość, na nieświadome wzorce reakcji emocjonalnych, filtry percepcyjne, system nieuświadomionych przekonań i wartości oraz inne struktury umysłu. Podczas słuchania nagrań autohipnozy pacjent wchodzi w trans, w którym dokonują się zmiany w podświadomości, a rezultaty pojawiają się w życiu codziennym. Dzięki autohip-nozie możemy sprawić, że możemy inaczej reagować na sytuacje, które wcześniej wywoły­wały emocje strachu, lęku, gniewu, bólu, złości lub też zdenerwowania. Przy trudniejszych przypadkach o podłożu psychicznym polecam seanse hipnotyczne u samego mistrza Ka­czorowskiego. Wiem, że hipnoza w wydaniu Kaczorowskiego to wspaniałe narzędzie, ażeby dokonać cudów w życiu każdego potrzebującego pomocy człowieka. W czasie seansu hip­notycznego dr Kaczorowski uczy pacjenta, jak prawidłowo ma reagować jego ciało, prawid­łowego odżywiania i utrzymywania odpowiedniej wagi. Jak zmienić nawyki (uwolnić się od nałogów) i wywołać stany motywacji, zwiększonej koncentracji, chłonniejszej pamięci, zwiększyć umiejętności uczenia się, kreatywnego myślenia. Terapie Kaczorowskiego przy zastosowaniu imagoterapii obniżają poziom stresu, uwalniają ciało od skutków stresowych reakcji, a co najważniejsze, uruchamiają naturalne mechanizmy samouzdrawiania i spo­walniają procesy starzenia. Jestem zafascynowany jego pokazami estradowymi z udziałem kilkuset ludzi, gdzie z reżyserskim i aktorskim kunsztem radzi sobie z zafascynowaną wi­downią, jak również ze sceptykami. Dalej śledzę poczynania A. Kaczorowskiego i za każ­dym razem widzę, że w jego wystąpieniach nie ma reżyserii. Te same techniki wykorzystuje inaczej. Jak sam twierdzi, to nie on reżyseruje pokazy, lecz widownia i on dostosowuje się do potrzeb publiczności podobnie jak w gabinecie, gdzie każdy podobny problem z pacjentem rozwiązuje w inny sposób. Każdy człowiek ma podobne problemy, ale inaczej się je rozwią­zuje, w zależności od jego psychiki i przeżyć z przeszłości.

 

Hipnoza a sytuacje stresowe

Różne zaburzenia psychiczne można segregować, dzielić na stany chorobowe, ale podsta­wowym problemem osób zgłaszających się po pomoc terapeutyczną jest cierpienie. Zależy ono od cech osobowych samego pacjenta - stanu jego organizmu, a szczególnie układu ner­wowego, wieku, towarzyszących chorób, jak i od warunków, w jakich żyje i od piętrzących się przed nim trudności. Cierpienie jest nieodłącznym towarzyszem człowieka. Ból i przy­kre doznania fizyczne oraz psychiczne są sygnałem, że została naruszona równowaga bio­logiczna ustroju. Nieprzyjemne doznania psychiczne, niezadowolenie, lęk, tęsknota, gniew skłaniają człowieka do działań, aby zmierzyć niekorzystną sytuację wywołująca przykre przeżycia. W czasie terapii uczymy, jak sobie radzić i skutecznie usunąć przyczyny poprzez kształtowanie postaw wywołujących pozytywne emocje i uczucia. Na życie afektywne czło­wieka składają się uczucia, złożone postawy emocjonalne wobec otoczenia, takie jak miłość, życzliwość, niechęć, nienawiść, a także emocje krótkotrwałe jak radość, gniew oraz nastrój. Nastrój to podstawowe zabarwienie uczuciowe wszystkich przeżyć ujawniające się w mimice i postawie. Przygnębienie, lęk i napięcie emocjonalne towarzyszą różnorodnym sytuacjom trudnym, np. zagrożeniu życia, utracie kogoś bliskiego itp. Zjawiskom tym towarzyszą lęk, napięcie emocjonalne, zaburzenia snu, pocenie się, kołatanie serca, bóle głowy, brzucha itp. Te napięcia emocjonalne pojawiające się w sytuacjach stresowych wymagają odpowiednie­go treningu psychologicznego, terapeutycznego, jak radzić sobie ze stresem. Długotrwałe przeżycia emocjonalne mogą powodować głębokie obniżenie nastroju, będące już zjawi­skiem chorobowym. Dolegliwości te mogą stopniowo ustępować, gdy człowieka wciągają do życia jego obowiązki i kontakty z innymi ludźmi, na co należy położyć nacisk w czasie hipnoterapii. Objawy żałoby: żal, smutek, przeżywanie nieodwracalnej straty i pustki mogą trwać wiele miesięcy. Takie obniżenie nastroju często wymaga pomocy terapeuty. Takie re­akcje depresyjne mogą występować pod wpływem innych, niepomyślnych sytuacji życio­wych, takich jak rozpad małżeństwa, obciążenie nadmiarem obowiązków, wyjazd z kraju, konieczność życia w obcym środowisku, nawet przeprowadzka rujnująca dotychczasowe związki z ludźmi, nawyki, tryb życia. Treść przeżyć i ich nasilenie wiąże się zwykle z od­działywaniem przewlekłych urazów psychicznych, takich jak konflikty z otoczeniem. Wy­stępuje wtedy złe samopoczucie, lęki, natręctwa, zmęczenie, zmniejszenie sprawności psy­chicznej. Obniżenie nastroju może też być objawem takich chorób jak alkoholizm, różne uzależnienia, miażdżyca, padaczka. Dlatego bardzo ważnym działaniem jest dobre zebranie wywiadu, rozmowa, która pozwala na dobry kontakt pacjenta z hipnoterapeutą. Człowiek, podobnie jak inne istoty żywe, poddany jest trojakiego rodzaju rytmom biologicznym, tj. powtarzającym się zmianom dynamiki procesów życiowych:

1.   Rytm dobowy - to cykl czuwania i wzmożenia wszystkich procesów energetycznych w ciągu dnia i obniżenie w nocy.

2.   Rytm roczny - zmiana dynamiki w okresie wiosenno-letnim i jesienno-zimowym.

3.   Rytm życia - to rozpiętość tempa przemian, szybkiego wzrostu i rozwoju psychicz­nego dziecka poprzez zwalniające się stopniowo szybkości procesów biologicznych i psychicznych, mimo pełnej aktywności w okresie dojrzałym, do wygasania i zwal­niania procesów życiowych w okresie starzenia się i starości.

Te rytmiczne zmiany aktywności ustroju sterowane są przez głębokie struktury mózgu, podwzgórze, układ siateczkowo-śródbłonkowy, układ hormonalny, autono­miczny. Ogólnie biorąc, te struktury mózgu okresowo wzmacniają lub obniżają tempo wszystkich procesów biologicznych i psychicznych. Przykładem jest między innymi częste występowanie depresji w okresie wiosny i jesieni. Depresja jest schorzeniem ogólnoustrojowym. Obserwujemy, że wszystkie funkcje psychiczne i fizyczne ulegają obniżeniu. Chorzy źle śpią, sen jest płytki, nie daje wypoczynku. Ciśnienie krwi się obniża, chorzy skarżą się na różne dolegliwości, ucisk w gardle, bóle głowy, potylicy, różne nerwobóle, kołatanie serca, duszności i wiele różnych dolegliwości pojawiają­cych się okresowo. Wśród objawów urojeniowych pojawiają się zniekształcona ocena siebie i otaczającego świata, poczucie winy. Jeszcze raz chcę podkreślić ważność roz­mowy przed seansem terapeutycznym, by można było w czasie seansu hipnotycznego dotrzeć do przyczyn depresji i odpowiednio, przez podświadomość, wzmocnić reakcje obronne pacjenta. Ważnym, bowiem, efektem hipnoterapii powinno być podtrzymy­wanie sprawności psychicznej oraz pobudzenie zainteresowania otaczającym światem. Ten systematyczny trening hipnoterapeutyczny musi, niestety, być rozłożony w czasie kilku seansów, musi być wprowadzony krok po kroku, stopniowo, powoli, by utrwa­lił zmiany korzystne dla zdrowia. W wywiadzie należy również ustalić, czy nasz pa­cjent był leczony farmakologicznie, bowiem mogą występować polekowe zaburzenia psychiczne, które są następstwem działania leków na ośrodkowy układ nerwowy. Jak podaje w podręczniku pt. „Farmakologia kliniczna" prof. Krystyna Orzechowska-Ju-zwenko w rozdziale „Polekowe zaburzenia psychiczne i neurologiczne" (str. 215.), są to różne postacie depresji, pogorszenie nastroju, zwolnienie procesów myślowych i reakcji psychicznych, zaburzenia orientacji w czasie i przestrzeni, senność, oszołomienie, sta­ny lękowe, zamroczenia lub stany nadmiernego pobudzenia psychicznego i ruchowego. Rzadziej spotykane są zaburzenia zbliżone do objawów schizofrenii, stany maniakalne i lękowe, euforie, majaczenia, zespoły urojeniowe. Osoby zażywające te leki nie powin­ny prowadzić żadnych urządzeń mechanicznych. Niebezpieczne jest równoczesne spo­żywanie alkoholu razem z tymi lekami. Również leki używane przy nadciśnieniu mogą potęgować depresyjne cechy osobowości, zwłaszcza u osób w starszym wieku.

 

LEK MED. RYSZARD KRÓL

specjalista chirurg, od wielu lat zainteresowany medycyną niekonwencjonalną

Pierwszy kontakt z akupunkturą nastąpił w Peru, u japońskich lekarzy. Później pobierał dalsze szkolenia pod kierownictwem prof. Garnuszewskiego. Wielokrotnie brał udział w szkoleniach i semina­riach u prof. Garnuszewskiego, gdzie został gruntownie przeszko­lony w zakresie tradycyjnej chińskiej akupunktury i laseropresury. Potem przez wiele lat uczestniczył w seminariach poświęconych akupunkturze, laseropunkturze, laseroterapii, elektropunkturze, elektroakupunkturze i farmakoakupunkturze prowadzonych przez prof. Samosiuka z katedry medycyny niekonwencjonalnej Instytutu Medycznego z Kijowa.

W swoim leczeniu opiera się na zasadach medycyny akademickiej, które wspiera powyższymi naturalnymi metodami. Te naturalne metody stosuje też samodzielnie, re­gulując skutecznie zaburzenia energetyczne ludzkiego organizmu. Swoimi metodami wspiera też hipnoterapię, co polepsza efekty zdrowotne terapii.

W Centrum Medycyny Naturalnej wykonuje zabiegi z zastosowaniem laseropunktu-ry, laseroterapii. Współpracuje z dr. Andrzejem Kaczorowskim, hipnologiem w zakre­sie szkolenia z hipnoterapii. Uczestniczy w terapiach, kursach i przy pracy z pacjenta­mi. łączy swoją pracę zawodową lekarza w pogotowiu ratunkowym z pracą terapeuty - diagnosty po seansach hipnotycznych.

Był uczestnikiem seansów egzorcyzmów, jasnowidzenia w piramidach, wielokrot­nym medium pod wpływem hipnozy. Przeprowadza wstępne seanse przed zabiegiem hipnozy. Jego motto brzmi: „Podstawą zdrowia jest zdrowa energetyka i psychika czło­wieka". Oto jego opinia:

 

Ważne jest, aby odnaleźć naszą prawdziwą istotę życia, własną duszę, którą musimy udoskonalać, docierać do niej i rozmawiać z nią. Hipnoza jest jedyną metodą, przy pomo­cy której można dotrzeć do istoty naszej duszy. Hipnozą nazywa się podróż w głąb samego siebie, do swojego wewnętrznego świata i zrozumienie, uświadomienie sobie, co robimy na tym świecie, dokąd zmierzamy, aby uzyskać harmonię życia i rozwój cech życiowych. Można do tego dojść, jak wiadomo, również przez autohipnozę czy autorelaksację.

Medycyna nie zna praw funkcjonowania złożonej struktury energoinformacyjnej człowieka i posługuje się w terapii lekami, które mają szereg ubocznych stron działania na organizm, skomplikowanymi zabiegami chirurgicznymi oraz różnymi zabiegami poprawiającymi funkcjonowanie organizmu.

Podstawa zdrowia to zdrowa energetyka i psychika człowieka. Negatywny wpływ świata zewnętrznego i energetyka innych ludzi zakłócają normalną pracę ustroju ludz­kiego. Hipnoza uwalnia blokady poprzez działanie na podświadomość i psychika wraca do normy. W czasie każdego seansu hipnozy dr. Kaczorowskiemu towarzyszy bioener­goterapeuta, który wykonuje zabiegi bioenergoterapeutyczne w trakcie seansu. Ten niewątpliwie istotny element dla szczególnej metody hipnoterapii jest zasługą dr. Ka­czorowskiego. Jest to unikalne na skalę światową, bowiem inni hipnoterapeuci pracują indywidualnie i nie mają tak szerokiego spektrum osiągnięć w stosunkowo krótkim czasie dla pacjenta. Ciekawą techniką terapii Kaczorowskiego jest jego autorska metoda imagoterapii, która wypływa ze sfery psychiki, duszy i ducha człowieka, daje świetne efekty terapeutyczne. Moje obserwacje zabiegów hipnoterapii Kaczorowskiego wpra­wiają mnie w podziw dla jego umiejętności psychologii człowieka, jak w krótkim czasie można uzyskać sukces terapeutyczny. Dr Andrzej Kaczorowski reprezentuje szczegól­ną wiedzę, a nade wszystko umiejętności, niemal sztukę i charyzmę w kontakcie z czło­wiekiem w najszerszym tego słowa znaczeniu. Można się fascynować obserwując pracę dr. A. Kaczorowskiego, jego technikę docierania do podświadomości.

Można i trzeba się fascynować problemem reinkarnacji w hipnozie (wielokrotnie uczestniczyłem, głównie jako obserwator). Jest to problem godny poznania wraz z moż­liwością zastosowania go w terapii hipnozą, co jest niewątpliwą zasługą dr. Andrzeja Kaczorowskiego, bowiem w literaturze dostępnej na temat hipnoterapii nie spotyka się w ogóle na ten temat żadnych opracowań. Tym bardziej godne wielkiego podkreśle­nia są zasługi na tym polu dr. A. Kaczorowskiego. Zatem, nie ma równego na świecie A. Kaczorowskiemu, ani też nie ma ani jednego uzdrowiciela, którego mógłby on na­śladować, ani też nie ma ani jednego uzdrowiciela na świecie, który potrafiłby zrobić to, co robi dr A. Kaczorowski. Jest on wyjątkowy i niepowtarzalny.

Wiedza A. Kaczorowskiego z zakresu teologii i nauk duchowych pozwala wkroczyć w obszary nieznane psychice ludzkiej i imagoterapia na pewno jest bardzo skuteczna u ludzi wierzących, pozwala dotrzeć głęboko do ich podświadomości (wielokrotnie to obserwowałem w czasie seansów prowadzonych przez dr. Kaczorowskiego). Jak zaob­serwowano, procedura reinkarnacyjna uwalnia od wszelkich blokad, starych wzorców myślenia i postępowania, a w zamian pozwala zobaczyć swoje możliwości, ale tylko wówczas, kiedy jesteśmy na nie ukierunkowani.

Dr Andrzej Kaczorowski bardzo dobrze prowadzi seanse hipnozy reinkarnacyjnej, docierając do istotnych rzeczy. Reinkarnacja umożliwia nam szczere wejrzenie w głąb siebie, czyli jest to konfrontacja z przechowywanymi w podświadomości emocjami i myślokształtami. Trzeba podkreślić, iż badania przeprowadzone przez historyków wskazują, że informacje przekazywane z poprzednich wcieleń są nieścisłe i odbiegają od prawd historycznych. W stanie regresji reinkarnacyjnej terapeuta oddziałuje na pa­cjenta w odmiennym stanie świadomości. W tym stanie dzięki przekazywaniu informa­cji można poprzez indukcję utrwalić w podświadomości bezkrytyczny odbiór rzeczy­wistości i podać zalecenia do wykonania. Pacjent powinien reagować na wszystko, co mu sugerujemy. Czasem nie uda się usunąć wszystkich zaburzeń psychicznych i wtedy regresją reinkarnacyjną sięgamy do poprzednich wcieleń. Dr Kaczorowski w takich sy­tuacjach szuka innych przyczyn (innych dusz w ciele fizycznym pacjenta). Jeśli duch zostanie odprowadzony, objawy ustąpią.

Sugestie powodowane przez dr. A. Kaczorowskiego w czasie seansu hipnozy mają psychologiczny wpływ na osobowość osób poddanych hipnozie. Sugestie te wyzwalają zmiany biologiczne samoregulacji organizmu. Żeby wyzwolić i zmienić procesy bio­chemiczne w organizmie, pobudzić wiarę i samoregulację, potrzeba silnego impulsu hipnotyzera. Takim działaniem i siłą charakteryzuje się dr A. Kaczorowski. Jego suge­stie głosowe i energetyczne oddziałują na pacjenta bardzo głęboko, na jego podświado­mość tak, żeby pobudzić również świadomość, czyli umysł.

W swojej 40-letniej karierze lekarskiej poznałem wielu sławnych i znanych na­ukowców z dziedziny medycyny, psychologii duchowej, ale Andrzej Kaczorowski jest fenomenem jedynym w swoim rodzaju. To on łączy to wszystko w jedną całość - ho­listycznie, przyjmując człowieka całościowo. Poszerzając całe spektrum metod tera­peutycznych, na których opracował swoją autorską metodę imagoterapię, uważam, że to właśnie ona dokona rewolucji w pracy z podświadomością człowieka, o której tak niewiele wiemy. Życzę, żeby jeszcze dokonało się to za mojego życia. Moją czterdzie­stoletnią karierę pracy lekarskiej chirurga - lekarza internisty, nawet w ekstremalnych sytuacjach, szczególnie na statkach oceanicznych, gdzie byłem przez wiele lat lekarzem okrętowym, wspominam z emocjami i uczuciami. Jak wiadomo, życie człowieka było w moich rękach i bez udziału innych specjalistów musiałem pomóc chorym, przepro­wadzając zabiegi medyczne bez pomocy lekarzy specjalistów, będąc jednocześnie tera­peutą, i wówczas zrozumiałem, że bez psychiki człowieka i pracy z jego podświadomoś­cią niewiele można zrobić.

Po tych doświadczeniach od dwudziestu lat poszukuję innych rozwiązań medycz­nych i psychologicznych w połączeniu z leczeniem medycznym. Przed wielu laty po­znałem dr. Kaczorowskiego na zbiorowych pokazach hipnozy terapeutycznej i połą­czeniu z hipnozą estradową. To on mnie ujął swoimi zdolnościami i umiejętnościami z podświadomością. Wówczas dostrzegłem, jak wielu zmian podświadomość człowie­ka może dokonać przy stanach chorobowych, psychicznych i życiowych. Hipnoza to potężne narzędzie w rękach człowieka o takich zdolnościach i umiejętnościach jak dr Kaczorowski. Oglądając filmy o jego dokonaniach zauważa się, że to jedna część tego, co można zaobserwować na żywo w czasie seansów zbiorowych na scenie w obecności licznej publiczności i tam także widać sztukę i kunszt mistrzowski. Hipnoza to temat fascynujący, jeśli pominie się jej tajemnicze dla większości ludzi konotacje, a dostrzeże się skuteczne narzędzie o szerokim zastosowaniu klinicznym. Temat ten, jak sądzę, jest niezwykle atrakcyjny. Już sama możliwość ożywienia wspomnień lub uwolnienia się od ciała w stopniu umożliwiającym interwencję chirurgiczną bez użycia środków che­micznych (leków) jest zdumiewająca. Jest niezwykle dynamiczną i różnorodną dziedzi­ną wiedzy, dyscypliną podlegającą nieustannemu rozwojowi.

Hipnoza to naturalny, zmieniony stan świadomości. Osoba wchodzi w stan hipno­tyczny, znacznie różniący się od naturalnego stanu, w trakcie naturalnego procesu nie-związanego z przyjmowaniem jakichkolwiek substancji (leków), ani z innego rodzaju fizyczną ingerencją. Jest to stan odprężenia i szczególnej podatności na sugestie. Na­stępuje w nim odprężenie umysłu i ciała, i dlatego osoba łatwiej reaguje na podsuwa­ne jej sugestie. Dochodzi do intensywnej koncentracji uwagi na określonej idei lub bodźcu sensorycznym (czuciowym). Hipnoza nie jest terapią (leczeniem). Jest raczej narzędziem terapeutycznym, którego można użyć na wiele sposobów. Może ona być użyta do leczenia każdego stanu, którego istotnym elementem są podstawy (czyli różne schorzenia). W każdej sprawie, w jaką zaangażowany jest ludzki umysł, czyli praktycz­nie wszędzie, bo wszystkimi procesami steruje umysł, istnieje możliwość uzyskania pozytywnych wyników zastosowania hipnozy. Hipnoza może być pożytecznym dodat­kiem do bardziej tradycyjnych metod leczenia. Po pierwsze, dlatego że odwołuje się do relacji umysł - ciało i roli umysłu w występowaniu różnych zjawisk. Po drugie, jest to metoda, która ze swej natury kładzie nacisk na odpowiedzialność każdej osoby za jej zdrowie, dobre samopoczucie. Wykorzystanie hipnozy pozwala ludziom odczuć, że mogą sprawować kontrolę nad przeżyciami wewnętrznymi. Hipnoza może przyśpieszyć proces powrotu do zdrowia, może więc stać się skutecznym narzędziem pomocy dla terapeuty, lekarza. Należy pamiętać przy tym, że hipnoza nie zastępuje metod leczenia, lecz je uzupełnia.

Wobec różnych procesów chorobowych zachodzących w organizmie pod wpływem różnych czynników, tak zewnętrznych, jak i wewnętrznych, dochodzi do zaburzenia różnorakich funkcji narządów i tkanek organizmu. Powstają między innymi zaburze­nia w wytwarzaniu i przepływie energii w organizmie. W celu usunięcia zaburzeń tego typu energii wymagane jest „podregulowanie energii", czego dokonuje się z dobrym skutkiem przez stosowanie akupunktury (lasero- i elektropunktury) w całym zakresie jej stosowania, a więc także laseropunktury u tych ludzi, u których - z różnych wzglę­dów - trudno jest wykonać akupunkturę. Poza tym laseropunktura pozbawiona jest tych różnych przykrych odczuć, jakie niesie ze sobą akupunktura.

DR HALINA VOROBIOWA

lekarz medycyny - specjalista okulista, pracownik naukowy, ordynator mikrochirurgii oka Instytutu Naukowego Chorób Oczu im. Fiłatowa w Odessie

 

Tymczasowo rezydująca w Polsce, zajmuje się dodatkowymi specjalnościami: diagnozą chorób z tęczówki oka - irydodiag-nostyką oraz komputerowym badaniem stanu zdrowia pacjenta, jak również hipnoterapią z zastosowaniem aparatury medycznej - synchronizacji półkul mózgowych prof. Kostrubina z Moskwy „MIKRO-LENAR".

Od 10 lat doraźnie uczestniczy w seansach hipnotycznych z dr. Andrzejem Kaczorowskim oraz bierze udział w seminariach na­ukowych z zakresu psychoanalizy w hipnoterapii z dr. Aleksan­drem Daniłowem, psychiatrą, psychoterapeutą z Charkowa.

Dr Halina Vorobiowa w swojej praktyce medycznej, klinicznej i terapeutycznej za­poznała się z dodatkowymi technikami hipnozy klinicznej i psychosugestywnej oraz autorską metodą Kaczorowskiego - imagoterapią. Jej zaangażowanie w poznawanie fe­nomenu hipnozy z zastosowaniem w terapii pozwala traktować pacjentów całościowo, czyli holistycznie, przyjmując sferę psychiczną i duchową. Oto jej opinia.

 

Jestem naukowcem, pracuję w Medycznym Instytucie Naukowym w Odessie i dla mnie naukowe dowody są podstawą do pracy z pacjentami.

Po spotkaniach z dr. Kaczorowskim zmieniłam swoje podejście do pewnych spraw, których nie można udowodnić za pomocą szkiełka, lupy czy obliczeń i wykresów mate­matycznych. Po doświadczeniach z hipnozą, której zresztą sama poddałam się, zmieniłam swój stosunek do świata zewnętrznego. Poznałam ten piękny, mój własny, osobisty świat wewnętrzny we własnym umyśle, w swojej podświadomości. Po spotkaniach z dr. Ka­czorowskim i przeczytaniu jego książek na temat hipnozy oraz reinkarnacji w hipnozie rozpoczęłam poszukiwania szerszej wiedzy na ten temat. Nie wiedziałam, że tyle jest ma­teriałów na ten temat. Poznałam wiedzę profesora Wiktora Kandyby z Sankt Petersbur­ga, nauczyciela dr. Kaczorowskiego. Przeczytałam jego książki i muszę przyznać, że jest to wielka osobowość, skarbnica wiedzy i wielki psycholog nie tylko psychiki, ale i duszy człowieka. Moje obserwacje hipnozy wykonanej przez dr. Andrzeja Kaczorowskiego przy udziale prof. Wiktora Kandyby wzbudziły żywe zainteresowanie tematem fenomenu hip­nozy. W relacjach pacjentów na żywo opisanych w książce „Reinkarnacja w hipnozie" nie są dla mnie czymś dziwnym i niesamowitym. To jest to, czego ja również doświadczyłam - regresji reinkarnacyjnej przeprowadzonej przez dr. Kaczorowskiego. W swojej pod­świadomości widziałam żywe obrazy z poprzednich wcieleń, szczególnie z wojny napo­leońskiej pod Moskwą, gdzie siebie widziałam jako sanitariuszkę na polu bitwy. To była wizja przerażająca, zimno, krew, ból, błoto, brudno i dużo przerażenia oraz strach przed śmiercią, choć siebie wcześniej widziałam w bogatym domu hrabiowskim w pokojowych czasach. Przy mistrzowskim oddziaływaniu Kaczorowskiego na moją podświadomość, moje przeżycia z poprzedniego wcielenia przyjęłam jako osoba trzecia oglądająca film podświadomości. Po wyprowadzeniu z hipnozy czułam się cudownie i bez tych emocji.

Muszę podziękować Bogu za to, że miałam szczęście spotkać w swoim życiu doktora Kaczorowskiego. Jego zdolności natury, jego wibracje głosu, jego temperament, emocjonal­na siła i niesamowita pewność siebie przekonały mnie, że w trudnych dla naszej cywiliza­cji czasach, kiedy coraz więcej naukowców całego świata podaje informacje o zbliżaniu się apokalipsy albo końca świata, są konkretni ludzie, którzy starają się przez duchowy rozwój człowieka zmniejszyć poziom fal negatywnej energii na naszej planecie - Ziemi. Wydaje mi się, że kosmos albo ocean informacji, a inaczej ten ogromny komputer, daje (na swój wybór, oczywiście) możliwości naszej cywilizacji, która, niestety, musi kończyć swój wiek istnienia, jeszcze i jeszcze raz czas do przemyślenia i zastanowienia się, kim jest człowiek. Dlaczego żyje on na Ziemi? Jaki cel stoi przed nim? Jaką drogę musi on wybrać, żeby stać się człowie­kiem na wysokim poziomie duchowości? Wydaje mi się, że jeżeli człowiek sam, podświado­mie albo świadomie, szuka takiej możliwości, to ją znajdzie, i zostanie to zrealizowane przez kontakty z ludźmi, którzy będą mogli zmienić twoje życie w kardynalny sposób.

Jeśli chodzi o mnie, to zawsze interesowałam się hipnozą. Po pierwsze, mam wrodzo­ną intuicję, po drugie, mam wiedzę, którą powiększam cały czas, bo jestem naukowcem z zawodu. A więc kontakt z doktorem Kaczorowskim dał mi możliwość przy pomocy hipnozy odblokować moją podświadomość, nauczyć się koncentracji i zastosować sposo­by leczenia przy pomocy hipnoterapii w pracy z moimi pacjentami. Doktor Kaczorowski zmienił moją filozofię podejścia do leczenia na holistyczną. Po seansach reinkarnacyj-nych przeprowadzonych przez doktora zrozumiałam swoje cele życiowe, doceniłam swo­je możliwości i stałam się bardziej pewna siebie. Powiem więcej, że doświadczyłam nie­samowitych przeżyć w poprzednich wcieleniach. W domu, na Ukrainie, poddawałam się takim seansom, a jednak jeszcze nikt nie potrafił dojść do głębin mojej podświadomości tak jak doktor Kaczorowski, bo naukowiec jest automatycznie psychoanalitykiem i to mi trochę przeszkadzało. To oznacza tylko jedno, że doktor Kaczorowski ma w sobie jeszcze ogromną siłę i talent dane od Boga. To jest człowiek, który naprawdę leczy, jest najlepszy w Polsce w dziedzinie popularnych sposobów leczenia jak hipnoterapia reinkarnacyjna i psychosugestywna. On jak prawdziwy naukowiec harmonijnie połączył metody i tech­niki: eriksonowską kliniczną hipnoterapię z nowoczesnymi metodami bioinformationiki - nauki o energetycznym oddziaływaniu człowieka na człowieka - i jeszcze zastosował to w praktyce. Fenomen Kaczorowskiego polega na realizacji jego życiowego programu z całą pojemnością i jakością.

Moja medyczna opinia na temat hipnozy i reinkarnacji w hipnozie (hipnopodświa-domość człowieka):

Co to znaczy socium - to odkształcona struktura, która dobrze wykonuje swoją funkcję, a człowiek jest istotą uzależnioną od socium, które żyje w nim i funkcjonuje. Musimy cały czas adaptować się i podporządkowywać warunkom jego istnienia.

To służy bardzo mocnej motywacji i człowiek traci w ogólnej masie swoją indywidu­alność, a nawet zdolność do myślenia. Ten, kto potrafi dopasować się do warunków, ten żyje, kto nie, to nie. Wszystko to zmusza człowieka traktować tę instytucję jak Boga.

Może uwierzycie, a może nie. My 7 godzin dziennie znajdujemy się w hipnozie. Każdy z nas wchodzi w hipnozę przy zasypianiu i przy budzeniu się, przy marzeniach w ciągu dnia, w trakcie medytacji i zajęć jogi. Hipnoza - to naturalny stan obudzenia się rozumu... Hipnoza pomaga kontaktować się i połączyć z naszym wewnętrznym ja i rozmawiać z nim jednocześnie. Otwiera to ogromne możliwości człowieka.

Nadeszły takie czasy, że hipnoza będzie znów aktywnie pomagać ludziom i nie tylko w likwidacji nałogów i nadwagi, ale będzie ona aktualnie stosowana w celu następnego rozwoju indywidualności. Na drodze do naszej nadświadomości i naszego wewnętrz­nego ja jest sporo pytań. Hipnoza pomoże szybciej i łatwiej dojść do niej i w naszych czasach zostaje na razie jedynym dostępnym i skutecznym sposobem.

Stan hipnozy pomoże konkretnie:

1.  Przeżyć duchowe kierownictwo swojego wyższego JA i swoich mistrzów (chodzi o hipnoterapeutów).

 

2.   Zbadać poprzednie wcielenia, obecne i przyszłe (procedura reinkarnacji).

3.   Kontaktować się z kochanymi ludźmi, którzy już opuścili swoje ciało na Ziemi.

4.   Odtrącić od siebie niepotrzebne istoty.

5.   Obronić siebie przed negatywnymi energiami.

6.   Daje możliwości kontaktu z duszami przyszłych dzieci. Dodatkowo hipnoza pozwala na:

1.   Pozbycie się napięcia i zwiększenie pewności siebie.

2.   Podwyższenie zdolności koncentracji i rozwijania pamięci, IQ.

3.   Podwyższenie samooceny.

4.   Zdolność do kontroli bólów i migren.

5.   Wzmocnienie odporności człowieka.

6.   Pozbycie się opętania i starych stereotypów zachowania.

7.   Polepszenie międzyludzkich kontaktów i stosunków.

W obecnym czasie (trzecie stulecie) hipnoza - to sposób na rozluźnienie się i tym­czasowe hamowanie rozumu albo świadomości i jednoczesne odwracanie i aktywację podświadomości. Pozwolenie na kontaktowanie się z nią przez sugestię.

Schemat może być taki:

Odwrócenie uwagi - Wiara - Oczekiwanie - Hipnoza.

Geterohipnoz - to stan wprowadzenia się w hipnozę przez hipnotyzera. A w ogóle w wielu przypadkach człowiek sam wchodzi w stan hipnozy, który nazywamy auto-hipnozą. Człowiek, tak naprawdę, sam decyduje, czy wchodzić w hipnozę, czy też nie, a sztuka hipnotyzera polega na zdolności stworzenia otoczenia i sytuacji, gdzie czło­wiek wchodzi w hipnozę.

Nasza podświadomość też jest komputerem, który chroni informacje zebrane przez naszych 5 analizatorów albo odczuć. W ten komputer wchodzi nasze przeszłe i przyszłe życie, bo nasz duch przechodzi z jednego ciała do drugiego i niemożliwością jest go zli­kwidować (nawet nie ma szans). Sporo ludzi ma aktualną opinię na temat hipnozy - że jest ona jednym z sposobów podporządkowania się woli człowieka i dlatego uważana jest za niebezpieczną.

Opinia świata nauki naszych czasów:

1.  Podporządkowanie się woli człowieka - to jest ogromny błąd. Udowodniono, że czło­wiek sam decyduje, czy wchodzić w stan hipnozy, czy nie.

2.  Ludzie boją się tego, że w hipnozie będzie można dostać się do ich ukrytych tajem­nic. Udowodnienie praktyczne - człowiek trzyma tajemnice zawsze pod kontrolą i tylko on sam, jeżeli będzie chciał, to wyda taką informację. Hipnotyzer nie może zmusić człowieka.

3.  Następna teoria, że człowiek boi się zapamiętać sugestie, które musi mieć po wyjściu z hipnozy. W takich sytuacjach pomaga hipnotyzer, który przy wyjściu z hipnozy jeszcze raz powtórzy sugestie.

4.  Człowiek ma błędną opinię, że jeżeli hipnoza potrafi podłączyć nas do nadświado­mości, to będzie można zamienić myślokształty człowieka na inne, nawet nie zawsze pozytywne (dobre) i w ten sposób podporządkować człowieka. Udowodnienie nie­możliwości szkodliwości hipnozy świadczy o tym, że zamiana myślokształtów nie­możliwa jest do czasu ustalenia przyczyn.

5.  Ludzie bardzo się boją, że mogą nie wyjść z tej hipnozy. Praktyka pokazuje, że takie przypadki są niemożliwe.

6.  Strach pozostania w poprzednim albo przyszłym życiu też powoduje opinie nie­bezpieczeństwa hipnozy. Ale w naukowej literaturze tej informacji w ogóle nie ma. Tu, oczywiście, chodzi o stosowanie metod reinkarnacji i progresji wieku. Hipno­za w naszych czasach budzi spore zainteresowanie - wszędzie: i na Zachodzie, i na Wschodzie, i co jest ważne - to młode pokolenie ma w tym ogromny interes: dla swo­jego rozwoju duchowego i fizycznego. Hipnoza przyciąga do siebie tym, że ona może jak bajeczkę odtworzyć dla każdego z nas świat niesamowitych możliwości. Każdy człowiek praktycznie ma zapotrzebowanie na zmiany, nie każdemu z nas to udaje się łatwo. W ogóle poważne zmiany bardzo trudno osiągnąć. To wymaga od człowieka twardości i zdecydowania. I hipnoza daje tu możliwość, to znaczy, że ona potrafi pa­nować. No, niestety, hipnoza to nie jest cudo - to tylko wielka sztuka i majstersztyk konkretnych ludzi, rzeczy na Ziemi.

Pan doktor Andrzej Kaczorowski przy pomocy tych wyjątkowych ludzi (których Bóg nam tu dał na Ziemi i jeszcze daje - bardzo dziękuję Mu za to) - my sami może­my otworzyć swoje niesamowite wewnętrzne możliwości i ogromny potencjał, energię i służy to ogromnej motywacji do samorozwoju, zrównoważenia i polepszenia energe­tyki na Ziemi.

Uważam, że w naszych czasach zapotrzebowanie na tę konkretną sytuację jest ogromne.

Autohipnoza i inne hipnotyczne instrumenty służą do otwierania się ukrytych możliwości człowieka.

Nasza świadomość jest, niestety, słaba, niezdecydowana, cały czas waha się i tworzy zamknięte koło różnych przyczyn, które nie dają dojść do konkretnego celu. Brakuje jej równowagi podświadomości. A na podświadomość najlepiej działać w stanie zrozumienia się, hipnoza daje nam tę możliwość, ona daje nam zadowolenie i jednocześnie stan głę­bokiej koncentracji. Ten bardzo przyjemny stan rozumu - oczyszcza go i otwiera drzwi do czystych myśli i do świata subtelnej materii. Hipnoza napełnia nas entuzjazmem i ogromną falą rozwija siłę naszego rozumu, pozbawia nas strachów, fobii, które przeszka­dzają ruchowi energii i, oczywiście, realizacji sukcesu.

Hipnoza jest absolutnie bezpiecznym sposobem leczenia ludzi. Minął ogromny ka­wał czasu, 175 lat, od kiedy Mesmer propagował swoją teorię fluidów albo magnetyzm. W ciągu tego czasu nie stwierdzono ani jednego przypadku, który potwierdziłby nie­bezpieczeństwo hipnozy. Prawdą była fałszywa nauka o hipnozie i fałszywi hipnoty­zerzy. Pojedyncze przypadki niekompetentnych hipnotyzerów były przypadkami nie­porozumienia z psychicznie chorymi ludźmi - bo nie było postawionej prawidłowej diagnozy. Te wszystkie przypadki nie dowodzą nazwy niebezpieczeństwa nad fenome­nem hipnozy.

Jaka jest rola karmy w naukowym pojęciu naszych dni? Karma - to sanskrytne sło­wo oznacza związek obecnych czasów z poprzednimi wcieleniami. Istnieje aspekt o kar­mie. To są: przyczyna i skutek. Kompensacja. Doprowadzenie się do porządku dojdzie do zakończenia. W naszych czasach jeszcze są zdania, gdzie karma przyjmowana jest jako sposób ukarania się albo odpłata za poprzednie życie.

Problem tej starej koncepcji polega na tym, że cały czas czujemy na sobie wpływ po­wszednich wcieleń, a nowa koncepcja twierdzi, że teraz, w naszych dniach, o tym samym decyduje zewnętrzna siła. W ogóle sens zrównoważenia się karmy polega na wykupieniu się przez nas z negatywnych postępowań przeszłości w sposób oczyszczenia się albo zro­bienia czegoś bardzo dobrego. A co robić z tymi, którzy w poprzednim życiu zrobili sporo dobrego? To oznacza, że w tym życiu oni muszą zrobić sporo złego, aby zrównoważyć kar­mę. W ogóle sens równowagi karmy polega na tym, że dla rozwoju ducha człowiek musi koniecznie zrównoważyć negatywne postępowanie z pozytywnym. Mechanizm działania karmy polega na programowaniu związku i rozłączeń.

Konieczny cel karmy - zrównoważyć nasze działania. No, to tylko sposoby na osiągnięcie końcowego celu, jakim jest rozwój ducha i jego wyzwolenie. Zawsze trzeba pamiętać, że tylko nasz obraz życia buduje naszą karmę. To my wybieramy sobie naj­ważniejsze zjawiska naszego życia. To my sami odpowiadamy za te warunki, jakie sobie tworzymy. Karma daje nam możliwości duchowego odnowienia się.

Cieszę się, że mogę podzielić się z czytelnikami moją skromną wiedzą i opinią o tak nietypowej wiedzy i nowo poznanych technikach pracy psychologicznej, jednocześnie starej jak człowiek dziedziny i wiedzy o hipnozie.

DR ALEKSANDER DANIŁOW

lekarz medycyny, psychiatra, seksuolog, z Instytutu Medycznego w Charkowie. Psychoterapeuta z zakresu hipnozy klinicznej, medycznej, przewodniczący niezależnego Stowarzyszenia Psychoterapeutów na Ukrainie

Jest popularnym hipnotyzerem i hipnoterapeutą nie tylko na Ukrainie, ale również w Europie. Teoretyk i praktyk. Jest twórcą autorskiej metody psychoterapii i psychoanalizy w hipnozie. Jego ogromna skarbnica wiedzy na temat psychiki człowieka oraz prob­lemów z tym związanych pozwala mu docierać do najgłębszych po­kładów nieświadomości, podświadomości i nadświadomości.

Jego zdaniem, bez przeszłości nie można zmienić przyszłości. Do regresji i technik imagoterapii Kaczorowskiego podchodzi z uznaniem i szacunkiem. Choć, jak sam przyznaje, jego umysł świadomego akademi­ka trudno pojmuje reinkarnację wg filozofii Kaczorowskiego. W połączeniu wiedzy i umiejętności Daniłowa i Kaczorowskiego powstały wyjątkowe i niepowtarzalne teorie i materiały szkoleniowe dla lekarzy psychologów i terapeutów. To właśnie oni od wielu lat prowadzą wykłady i szkolenia podwyższające kwalifikacje tej grupy zawodowej.

Jest już znaczne grono znanych, przeszkolonych i z powodzeniem wykorzystujących zdobytą wiedzę z zakresu hipnozy i hipnoterapii terapeutów nie tylko na terenie Polski, ale i za granicą. Andrzej nazywa Aleksandra swoim nauczycielem, chociaż są w jednym wieku. Obydwaj wyznają zasadę, że psychiki i duszy człowieka nie można wyleczyć che­mią. Na ludzkie myśli i właściwe postępowanie nie wymyślono jeszcze tabletki i raczej to się nie stanie. Na umysł i podświadomość można działać słowem i energią zmienia­jąc ich program, myśli i postępowanie. Wiedza medyczna dr. Aleksandra Daniłowa na pewno przyczyniła się do polepszenia pracy psychologicznej i dydaktycznej Andrzeja Kaczorowskiego. Choć z pewną rezerwą podchodzi do zagadnień teologicznych, to jed­nak wykorzystuje techniki psychologiczne i teologię w imagoterapii. Aleksander przed wielu laty powiedział do Andrzeja: To, co robisz z reinkarnacją wchodząc w duszę czło­wieka, jest imaginacją psychiczną. Na tej to właśnie opinii Kaczorowski oparł i opra­cował własną metodę imagoterapii. Polega ona na połączeniu doznań psychiki, emocji, uczuć z doznaniami duchowymi. To precyzyjna podróż w głębsze pokłady podświado­mości, gdzie nie ma już czasu ani przestrzeni. Wspólne wykłady, pokazy hipnozy zbio­rowej i uzdrawiającej Daniłowa i Kaczorowskiego na sesjach wyjazdowych w różnych krajach zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Wypełnione po brzegi sale stanowią ich żywioł. Im większe zgromadzenie, tym lep­sze efekty uzdrawiające i bardziej fascynujące pokazy. To publiczność ocenia pokaz, poznaje hipnozę estradową, techniki terapeutyczne i jest często świadkiem uzdrowień. Dla hipnotyzera to nowy poligon doświadczalny. Duża zbiorowość wytwarza ogromne pokłady energii, które umiejętnie wykorzystane przez hipnotyzera - hipnoterapeutę owocują, doprowadzają do cudownych ozdrowień w innych okolicznościach bardzo trudnych lub wręcz niemożliwych do osiągnięcia. Ten fenomen oddziaływania na pod­świadomość dociera do coraz większej grupy osób. Wiara czyni cuda, takiego zdania jest również dr A. Daniłow, który opowiada, jak jego pacjentka, mając jego fotografię w do­mu, podczas kryzysu psychicznego wpatrywała się w jego diaboliczne oczy i kryzys mi­nął. Po dwóch tygodniach, podczas spotkania, powiedziała mu, że dla niej lekarstwem jest jego fotografia, innego lekarstwa nie potrzebuje.

Opinia dr. Aleksandra Daniłowa na temat technik hipnozy wykonywanej w jego pra­cy klinicznej.

 

Złożoność terapii polega na poznaniu pacjenta. Należy zdefiniować precyzyjnie jego problem i dopiero wówczas możemy stosować terapię. W hipnozie trzeba rozstrzelić słaby punkt. Jeśli ktoś jest odporny na słowa, to należy wybrać sposób niewerbalny, czyli: fascynację, wahania, światło i muzykę. Pacjentowi warto mówić - „rozluźnij się", itp. Trzeba mu rozkazywać. Integralne techniki hipnozy - liczymy na charakter budo­wy ciała. Hamujemy to, co łatwo zahamować. Należy wiedzieć, jak mówić do pacjenta, jakiego używać słownictwa. Na konkretną osobowość trzeba działać precyzyjnie.

Schizotymika hamujemy krzykiem lub przeciwnie, wpływamy delikatnie. Jesteśmy jak matka lub ojciec rozmawiając z nim jak z dzieckiem. W praktyce definiujemy, z kim mamy do czynienia. Sprawdzamy, czy mamy wpływ werbalny, czy niewerbalny. Do tego potrzebna jest wiedza i praktyka. Wszystko jest ważne, sylwetka, pozycja czy dyna­mika. Wiele można z tego wyczytać.

Transfer, inaczej przeniesienie, jest bardzo ważny przy leczeniu hipnozą. Przy prze­niesieniu uczuć negatywnych nieświadoma część Ja, która jest aktywna, albo rzekome czy faktyczne zachowanie osoby stanowiącej obiekt przeniesienia, są tak silnie wypiera­ne, że w przeciwieństwie do przeniesienia ideału bardzo rzadko podlegają świadomym interpretacjom. Przeniesienia negatywne odgrywają bardzo dużą rolę w czasie prowa­dzenia wojen. Konieczność przeniesienia na obraz wroga jest długofalowym przygoto­waniem sugestywnie, częściowo przez moralizatorskie odcinanie się od tego, co mieści się w złych fragmentach osobowości. Częściowo przez projekcyjne obdarzanie przeciw­nika. Insynuacja mówiąca, że członkowie tego lub innego narodu mieliby być wrogami i musieliby być zabijani, już samo w sobie świadczy o zespole psychiczno-urojeniowym. Odpowiednia sugestia rozpowszechniona za pomocą środków propagandy i przymusu państwowego może tylko wtedy skutkować, gdy u adresata tej sugestii z jednej stro­ny niedługo ma nastąpić nieskrępowany rozwój osobowości, a z drugiej strony wraz z obrazem wroga i związany z tym rozkaz zabijania został zaofiarowany obszar przenie­sień i równoczesnego odreagowywania wypartego własnego zła. To, że prowadzący woj­nę mogą powiązać propagandowe własne odreagowywanie przemocy z typowym idea­łem wyobrażającym bohatera stanowi dowód na to, jak daleki jest człowiek od drugiego człowieka i jakie mogą być możliwe skutki współdziałania przeniesienia z sugestią hip­nozy, nerwicą przeniesieniową kreowaną w czasie wojen. Na szczęście, w terapii otwie­rają się niezwykłe możliwości dostosowania hipnozy i sugestii przy uwzględnieniu wie­dzy, jaką przynosi psychologia na temat fenomenów przeniesieniowych. Prawidłowe podejście terapeutyczne do przeniesienia należy do najważniejszych zadań, gdyż całe spektrum uczuć przeniesieniowych w razie konieczności spotyka także terapeutę.

Podstawą hipnoterapii jest psychoanalityczne szkolenie. Transfer (przeniesienie) jest jednym z najważniejszych momentów i, oczywiście, sugestia oraz katharsis. W lżejszych zaburzeniach może wystąpić iluzoryczne przeniesienie na terapeutę, aby pobudzić procesy autoterapii. W ciężkich zaburzeniach głęboka sytuacja przeniesieniowa jest punktem wyjścia do zaakceptowania przez pacjenta stosowanych środków leczniczych. Podczas leczenia w hipnozie fenomen przeniesieniowy odgrywa dużą rolę, bardziej znaczącą niż w innych metodach psychoterapeutycznych, ponieważ w hipnotycznych stanach świadomości występują najważniejsze fazy dzieciństwa. Pacjent w hipnozie jest dzieckiem. Obok przenoszonych drogą zmysłową sygnałów, które wzbudzają uczucia przeniesieniowe, istnieje jeszcze rodzaj terapeutycznego porozumienia między pacjen­tem a terapeutą, który odpowiada stosunkowi matka - dziecko. Ten stosunek jest okre­ślony jako związek neurotyczny. Każdy z nas codziennie jest w stanie hipnozy. W dzie­ciństwie jest początek naszych problemów. Oznacza to, że w hipnozie są przekazywane nie tylko słowa. Inne sygnały wyrażamy przez postawę ciała, a także przez nieświadome wewnętrzne nastawienie do przeniesienia. Zgodność terapeuty z samym sobą i ze swoi­mi wypowiedziami jest ważniejsza od umiejętności technicznych.

Możecie być świetni technicznie, ale nie będziecie pewni głosowo, w geście będziecie zdystansowani do pacjenta, to wtedy żadna technika nie pomoże. Jeżeli hipnoza ma za zadanie pobudzić odpowiedni rozwój pacjenta, to wszystkie zastosowane w terapii rozwiązania muszą być zgodne wewnętrznie.

Kontratransfer (przeciwprzeniesienie) Uczucia, które na skutek przeniesień pa­cjenta na terapeutę są przez niego wtórnie projektowane na pacjenta określa się jako przeciwprzeniesienie. Dla uniknięcia nieświadomej odpowiedzi terapeuta musi dą­żyć, aby każdy hipnoterapeuta przeszedł w ramach szkolenia własną analizę (superwi-zja). W hipnoterapii pacjenta dochodzi też często do znaczących przejściowych zmian w uczuciach przeniesieniowych odpowiadających fazom życia, które są przepracowy­wane. Dotknięci tym partnerzy mogą mieć trudność z radzeniem sobie z tym. Z tego powodu przy terapii nie powinny być podejmowane decyzje typu: rozwój, decyzja o ślu­bie, zmiana zawodu. One muszą być skutkiem przemyślanej sytuacji przeniesieniowej. Na zewnątrz pacjent będzie reagować tak, jak mamy poukładaną wewnętrzną podświa­domość. Jako lekarz terapeuta bardzo się cieszę z możliwości zabrania głosu w tak istot­nych sprawach jak zdrowie pacjentów. Na początku XX wieku była metoda pogłębia­nia hipnozy, na przykład, pacjent był pogrążony, potem pobudzony i znowu pogrążony itd. To nazywamy frakcją, bo każda ponowna frakcja jest głębsza od poprzedniej. Taka była praktyka. Pewna bogata kobieta chciała być w transie, a słynny profesor Forrel, autor wielu podręczników, był jej terapeutą. W owych czasach hipnoza była utożsa­miana z transem. Pacjentka stwierdziła, że zostanie tak długo, aż nie będzie w transie. Forrel się zgodził. Po 78 próbach kobieta weszła w trans. Kiedyś miałem propozycję od Światowego Kongresu Etyki Lekarskiej, by na kongresie odczytać wykład „Jak uczyć w hipnozie - etyka uczenia hipnozy".

 

PROFESOR AKADEMIK MICHAIŁ NAZAROW

Instytut Hipnozy Klinicznej w Sankt Petersburgu

 
Zajmuję się hipnozą i snem od 20 lat. Fascynuję się pokazami hipnozy estradowej. Uważam, że dobry hipnotyzer, hipnoterapeu-ta, jeżeli potrafi pokazać swoje umiejętności publicznie i przy ga­piach i niedowiarkach potrafi przeprowadzić seans, to ma u niego egzamin zaliczony pod względem praktycznym i teoretycznym. Jego wiedza teoretyczna sięga dziejów piramid. Sam wypowiada się na temat Egiptu, jak tam był przed dwoma tysiącami lat. Kaczo­rowski pozwolił mi przedstawić moje stanowisko na temat feno­menu hipnozy. W naszym kraju wszystkie nadprzyrodzone zjawi­ska przedtem były uważane za wiarę Cerkwi w Boga i czary, i były ośmieszane. Stąd my, naukowcy, ostrożnie podchodzimy do zjawisk, których naukowo nie dowiedliśmy. Wiara w Boga zawsze była w naszych społeczeństwach, im więcej ją ośmieszano, tym bardziej była ona widoczna i postrzegana, nie tylko przez fanatyków, ale i sceptyków. Moja babcia mieszkała na wsi i zbierała zioła. Pojechałem do niej pod Dniepropietrowsk. Moja żona miała niegojącą się ranę na prawej nodze, której nie moż­na było zagoić od dwóch lat. Moja wizyta u babci Stefy trwała dwa dni. W tym czasie babcia Stefa przykładała mojej żonie zioła do nogi. Już na drugi dzień rana zaczęła się goić. Babcia dała nam na drogę w woreczku swoje zioła, ażeby je dalej przykładać do nogi. Kuracja trwała tydzień, po ranie nie ma śladu. Czy mam w to wierzyć, czy nie? Jest to fakt. Wiara jest potrzebna, ażeby uruchomić pewne mechanizmy myślowe w kie­runku potrzeby wyleczenia, a dalej już samo zaczęło działać. Mam poczucie wyróżnie­nia mojej osoby przez Andrzeja Kaczorowskiego, że mogę coś powiedzieć na tak trud­ny temat jak hipnoza. Ale jego demonstracja publiczna w auli wykładowej przed 300 osobami, studentami i naukowcami w Moskwie wzbudziła moje zdumienie. Jak w tak szybkim czasie można wprowadzić w stan hipnozy taką liczbę osób? Ja sam starałem się kontrolować, a z niedowierzaniem zauważyłem, że moje ciało już nie poddaje się naka­zom świadomego umysłu. Ta dziwna podświadomość zawładnęła nim i w czasie seansu znalazłem się w dzieciństwie, widząc siebie jako małe dziecko przed wojną w naszym siole kołchozowym na Krymie. Następnie wojna już w Moskwie, dziwne obrazy, ale przecież to moje dzieciństwo, mogłem siebie widzieć w każdej sytuacji, o której w danej chwili pomyślałem. Najlepiej było nad morzem, kiedy kolega Kaczorowski zachęcał do kąpieli w morzu. Widziałem siebie w armii. Byłem marynarzem i morze jest dla mnie czymś cudownym. Naprawdę chciałem tam pozostać. Nie było tam żadnego bogactwa materialnego, ale bogactwo duszy jest wspaniałe. Następnie byłem zauroczony tym, jak na widowni pojedynczo wprowadzał w hipnozę moich studentów, którzy poddali się mu jak jakiemuś czarownikowi, wykonywali każde jego polecenie. Kazał pływać, bawić się, krzyczeć, płakać - wszystko wykonywali bez oporu. Zrozumiałem, że jeżeli tak można nakazać w hipnozie, to na pewno w terapii ma to duże znaczenie. Nakazać w hipnozie właściwie postępować, być uczciwym, zdrowym, szczęśliwym, pomagać in­nym i być etycznym człowiekiem. Czy to nie jest to, czego potrzebujemy w terapii i po­mocy innym. Jeżeli ktoś pije, awanturuje się, nie chce pracować, oszukuje i my każe­my mu zmienić swoje postępowanie na właściwe. Tak kolega Kaczorowski powiedział, zmieniamy jego program życia i jeżeli człowiek zobaczy, że dobrze postępuje i nie szko­dzi innym, to na pewno będzie również zadowolony, ponieważ jego stary program był szkodliwy i mógł on sam go zmienić. Kaczorowski zmienił moje spojrzenie na hipnozę estradową, naprawdę się jej bałem. Mam 68 lat, przeżyłem wiele rzeczy, w które mo­głem wierzyć lub nie wierzyć. Ale po eksperymentach Kaczorowskiego zjawiska hipno­zy są dla mnie oczywistymi sprawami jak istnienie Boga i innej rzeczywistości, tego nie widzimy, to działa. Teoria Kaczorowskiego o magnetyzmie mesmerowskim i fluidach przemawia do mnie bez udowadniania. Jestem również zafascynowany jego metodą imagoterapii. W dzisiejszych czasach, po komunizmie, coraz więcej ludzi poszukuje ukojenia w sferze duchowej. Medytacja w hipnozie pozwala tam dotrzeć i odczuć kon­takt z duchem osobistym i w postaci zbiorowej. Jestem po przeczytaniu części książki kolegi Kaczorowskiego „Reinkarnacja w hipnozie" przetłumaczonej na język rosyjski. Podane tam opisy dowodzą, że ludzie mogą siebie widzieć w innej rzeczywistości. Jesz­cze nie doświadczyłem tego. Mam nadzieję, że kolega Kaczorowski poprowadzi mnie do poprzedniego wcielenia. Na razie mam za sobą podróż do dzieciństwa i widziałem siebie wyraźnie w swojej wyobraźni, jak miałem 2 i 3 latka, 5 i 10 lat, a przecież tego nie pamiętałem. Widocznie jest to gdzieś w zakamarkach naszego umysłu. Jestem pomoc­ny w pracy nad dalszym badaniem poprzedniego wcielenia w laboratorium. Dotychcza­sowe mityczne elementy również mogą być potrzebne, ale niewątpliwie jest to zjawisko godne poznania, do stosowania w terapii. Życzę powodzenia, pozdrawiam.

 

VIOLETTA KARYS

asystentka dr. Andrzeja Kaczorowskiego

podczas seansów hipnozy terapeutycznej i pokazów hipnozy estradowej


Jako naturoterapeutka doskonaliła swoje umiejętności na szkoleniach z zakresu bioenergii, psychoenergostymulacji, me­dycyny energetycznej oraz uzdrawiania duchowego według NFSH (National Federation of Spiritual Healers). Podczas pracy z psychiką i ciałem pacjenta stosuje głęboko uwalniające, relak­sujące i energetyzujące terapie manualne - hawajski masaż Lomi Lomi Nui oraz Kahi Loa. Violetta Karys od kilku lat współpra­cuje z dr. Andrzejem Kaczorowskim łącząc różne metody terapii w pracy z pacjentami, obecnie jako asystentka we wrocławskim Centrum Medycyny Naturalnej.

Oto jej opinia:

 

To prawdziwa przyjemność i zaszczyt móc w kilku słowach wyrazić swoją opinię o tak wyjątkowym człowieku. Dla mnie dr Andrzej Kaczorowski jest wielkim autoryte­tem i swego rodzaju fenomenem w dziedzinie posługiwania się technikami programo­wania podświadomości. To wybitny i skuteczny terapeuta o zaskakującej umiejętności wnikania w ludzką psychikę w celu zdiagnozowania i rozwiązania problemu. „Feno­men Kaczorowskiego" polega na tym, że on „czuje" hipnozę o wiele bardziej niż inni terapeuci, posługujący się nią jako metodą. Jest ona jakby częścią jego samego. Mocna psychicznie konstrukcja, silna osobowość władcza i narzucająca przy zdecydowaniu, pewności siebie i ogromnej energii urodzeniowej dają mu predyspozycje do niesamo­witej skuteczności w posługiwaniu się hipnozą jako metodą programowania umysłu. Technik hipnozy może nauczyć się każdy, ale nie każdy może wykorzystać ją w prakty­ce. Potrzebne są predyspozycje i „ów" magnetyzm. Sama wiedza nie wystarcza do prze­prowadzenia terapii, podobnie jak fakt wprowadzenia w hipnozę nie jest terapią. Pod­czas hipnozy u pacjenta załącza się proces samoleczenia. Trans terapeutyczny stanowi połączenie fizycznego relaksu z umysłową koncentracją, która sprzyja zaakceptowaniu sugestii, a te wpisują się w podświadomość, by przynieść rezultat w postaci poprawy stanu zdrowia.

Moja kilkuletnia współpraca z dr. Andrzejem Kaczorow­skim zaowocowała obecnie wspólną pracą terapeutyczną, podczas której łączymy najwłaściwsze dla pacjenta metody terapeutyczne w odzyskiwaniu bioenergetycznej równowa­gi organizmu. Hipnoterapia jest najprostszym i najskutecz­niejszym sposobem poprawy stanu zdrowia psychicznego i somatycznego. W połączeniu z innymi metodami daje rewelacyjne rezultaty. Dlatego podczas terapii łączy się hipnozę, bioenergoterapię, psy-choenergostymulację, psychoterapię komórkową. W każdym przypadku nadrzędnym celem jest przywrócenie zaburzonej równowagi psychosomatycznej, czyli dobrostanu człowieka.

Jestem zafascynowana metodami pracy dr. Kaczorowskiego. W trakcie sesji hipno-terapeutycznej stosuje różne techniki wprowadzania w trans. Każdą z nich wybiera indywidualnie w zależności od osobowości pacjenta i jego problemu. Wykorzystuje ol­brzymią wiedzę i wieloletnie doświadczenie w przeprogramowywaniu ludzkiego umy­słu. Wielokrotnie zdarzało się, że zaskakiwał mnie podczas seansu absolutnie trafną diagnozą i znajdował źródło problemu w miejscu, w którym z medycznego punktu wi­dzenia nie powinno go być. Podczas diagnozy korzysta z intuicji, jasnowidzenia jako jednej z wielu technik dotarcia do problemu.

Ponieważ oczy są zwierciadłem duszy, fascynacja hipnozą dr. Andrzeja Kaczorow­skiego w połączeniu z metodami szkoły DER-owskiej stała się dla mnie inspiracją do stworzenia autorskiej „Terapii lustra". Jest to metoda uwalniająca od patologii ener­getycznych zależności, oczyszczająca duszę w stanie głębokiej medytacji i relaksu. Otwiera na miłość - najpotężniejszą siłę we wszechświecie. „Terapia lustra" pozwala na skuteczne pozbycie się blokad i powrót do wnętrza samego siebie, do źródła. Po­zwala na przeprogramowanie umysłu. To mocne narzędzie terapeutyczne, dzięki któ­remu pacjenci przestają być ofiarami energetycznych zależności. Powracają do swojej wewnętrznej siły, tej mocy, która jest w każdym z nas. Czyż można być szczęśliwym i wolnym pozostając uzależnionym? W świetle tych rozważań oczywistym staje się fakt, że oczyszczenie duszy człowieka musi być poprzedzone oczyszczeniem bloków emocjo­nalnych w psychice i ciałach subtelnych. Nie można zaprogramować podświadomości ani zmienić człowieka bez uzdrowienia jego duszy.

Dr Andrzej Kaczorowski w swej wyjątkowości wymyka się jednoznacznej ocenie. Chęć niesienia pomocy zaszczepiła mu mama Bronisława, która wychowała go w duchu odpowiedzialności za rodzeństwo, rodzinę i innych, pomagając duchowo i wspierając psychicznie. W prezencie od losu otrzymał wyjątkowy głos o magnetycznym brzmie­niu i to głębokie spojrzenie oczu, którymi hipnotyzuje. Wykorzystał tę szansę. Do­skonalił umiejętności u najlepszych w wielu ośrodkach. Z wielką zręcznością porusza się w obszarze ludzkiej psychiki, przywracając ją do stanu równowagi. Tę niebywałą zręczność dała mu głęboka wiedza psychologiczna, teologiczna i terapeutyczna. Posia­da wielki dar rozumienia ludzi, ich problemów życiowych. Z pewnością wpłynęły na to jego własne doświadczenia. Niepowtarzalność tego najpopularniejszego polskiego hip-noterapeuty polega na połączeniu wyjątkowego talentu, predyspozycji, intuicji i tego „czegoś" - magnetyzmu, który on po prostu ma. Ponadto jest w posiadaniu rzadkiego daru wnikliwej znajomości duszy innych ludzi. Zdecydowany, charyzmatyczny, czło­wiek o wielkim sercu, niosący pomoc potrzebującym, wrażliwy, o duszy romantyka ży­jącej w dwóch przenikających się światach.

Dr Andrzej Kaczorowski wykorzystuje w terapiach swoją autorską metodę ima-goterapię. W połączeniu z hipnozą reinkarnacyjną pomaga zrozumieć pacjentom ich problem i swoje życie. Jest to metoda wymierzona bezpośrednio w przyczynę sprawczą karmy. Każdy w swoim życiu ma czegoś doświadczyć. Prawo Karmy jest konsekwencją, a tak często nie zauważamy sygnałów. Opamiętanie przychodzi zbyt późno. W tak na­gminnie występujących zawałach mięśnia sercowego jest sygnał „Zwolnij!!!". Imagote-rapia jest wyjątkową metodą terapeutyczną, która zastosowana podczas seansu hipnozy powoduje przez sugestię zmiany w systemie przekazywania informacji z mózgu. Jest metodą terapeutyczną wejścia poza czas i przestrzeń, uwolnieniem ciała fizycznego od emocji i wejściem w świat idei, w ciało eteryczne i duchowe. Poznanie ponadzmysłowe prowadzi do poznania całego człowieka z jego wewnętrznym dzieckiem, pragnącym miłości.

Dr Andrzej Kaczorowski w ciągu kilkunastu lat pracy stworzył wiele autorskich metod terapeutycznych. Hipnoza, którą stosuje, jest znakomitym narzędziem w leczeniu uza­leżnień, nałogów, bulimii, anoreksji, nadwagi. Ułatwia leczenie chorób psychosomatycz­nych, nerwic, depresji, lęków, bezsenności. Sesje z tym wybitnym hipnoterapeutą pozwa­lają odbudować poczucie własnej wartości, pewności siebie i bezpieczeństwa, wzmocnić odporność psychiczną oraz umiejętność radzenia sobie z własnymi emocjami. Pozwalają wybaczyć sobie i prawdziwie pokochać siebie. Odnaleźć sens i radość życia oraz nasze miejsce we wszechświecie. Zapraszam na fascynujące spotkanie z „Reinkarnacją w hip­nozie" oraz „Reinkarnacją w hipnoterapii" dr. Andrzeja Kaczorowskiego - drugą częścią cyklu doświadczeń poprzednich wcieleń i innych rzeczywistości. Do książki „Reinkarna­cja w hipnoterapii" została dołączona płyta CD „Imagoterapia" z autorską metodą dr. A. Kaczorowskiego, do wysłuchania której zachęcam Państwa we wstępie.

Zapraszam również do przeczytania książki „Reinkarnacja i hipnoza w terapii" - trzeciej części cyklu doświadczeń z poprzednich wcieleń i innych rzeczywistości oraz zapoznania się z relacjami pacjentów podczas seansów, w których biorę udział wraz z dr. Kaczorowskim. Zapewniam państwa, że relacje z tych spotkań są żywymi dowodami na istnienie przeżyć reinkarnacyjnych i podróży poza czas i przestrzeń.

 

DR AGNIESZKA GULEWICZ

psycholog kliniczny prowadzący praktykę psychoterapii w Nowym Jorku od 8 lat

 
Od 1996 do 1999 roku współpracująca z asystującymi przy pracy te­rapeutycznej i psychoanalizy z Andrzejem Kaczorowskim. W 1999 roku wyjechała do USA prywatnie i pozostała do dzisiaj. Zajmuje się przy­padkami uzależnienia od nałogów - narkotyków, alkoholu, papierosów i stanami po uzależnieniach. Po otrzymaniu książki Andrzeja Kaczorow­skiego „Reinkarnacja w hipnozie" postanowiła wypowiedzieć się na temat terapii u uzależnionych.

Jestem pod wrażeniem po przeczytaniu książki „Reinkarnacja w hipnozie" dr. An­drzeja Kaczorowskiego. Od początku naszej współpracy wiedziałam, że taka książka musi powstać, zresztą, sama namawiałam mojego mistrza, nauczyciela Andrzeja do na­pisania o tym, co my robimy i jakie problemy mają pacjenci, z którymi do nas się zgła­szają. Ta książka jest również i o mojej pracy. Przez 3 lata byłam asystentką dr. Andrzeja Kaczorowskiego. W tym czasie mieliśmy bardzo wiele przypadków myśli i czynów sa­mobójczych pacjentów. Był to okres transformacji ekonomicznej i politycznej w kraju, kiedy ludzie nie radzili sobie w nowym systemie ekonomicznym. W związku z tym do­świadczaliśmy trudnych przypadków uzależnień alkoholowych, czynów samobójczych, ciężkich depresji i to wszystko z powodu braku perspektyw i celu w życiu. W tym cza­sie trudnej sytuacji ekonomicznej w kraju ludzie popadali w skrajności: bankructwo, brak pracy, zadłużenie komornicze, przestępstwa, rozpady rodzin, choroby o podłożu psychosomatycznym. Czytając książkę „Reinkarnacja w hipnozie" w przytoczonych relacjach z pacjentami poznaję swoich pacjentów i swoją pracę. Dzisiaj jestem dumna z tego, że mogłam pomóc tak wielu ludziom i wspólnie z dr. Kaczorowskim uratowa­liśmy wiele dusz przed odejściem na drugą stronę, a w przypadkach trudnych prze­dłużyliśmy życie wielu zdesperowanym i zagubionym ludziom potrzebującym pomocy. Praca z dr. Andrzejem Kaczorowskim w jego gabinecie, po studiach psychologicznych i pracy na uczelni, była dla mnie istnym poligonem doświadczalnym, na którym musia­łam zmierzyć się z tą codzienną rzeczywistością skrajnych przypadków, gdzie inni już nie mogli pomóc, to pozostawała tylko hipnoza. Moje doświadczenia z pracy na uczelni całkowicie odbiegały od pracy w gabinecie u dr. Andrzeja Kaczorowskiego, gdzie spo­tykałam ludzi zdesperowanych, zagubionych w depresjach, nałogach, z brakiem celu życiowego i niskim poczuciem własnej wartości, pewności siebie, godności człowie­ka. To oni często powiadali, że hipnoza Kaczorowskiego jest ostatnią deską ratunku w ich życiu. Tak bywało, że hipnoza Kaczorowskiego potrafiła wiele zmienić w życiu tych ludzi, ukierunkować ich we właściwym celu życia, zmienić ich sposób myślenia i działania. Ale nie zawsze w porę można było pomóc zdesperowanym ludziom. Pamię­tam przypadek pani Zofii, która w stanie depresji uczestniczyła w terapii. Już po dru­gim spotkaniu powiedziała, że widzi duże zmiany w swojej psychice i życiu, a przede wszystkim chce się jej żyć i inaczej postrzega świat i ludzi oraz problemy, które były dla niej trudne. Hipnoza zmieniła jej życie tak, że zrozumiała, że depresja nie była przyczy­ną jej choroby, ale była chora psychika i dusza. A duszy nie leczy się lekami chemicz­nymi, lecz słowem. Po drugim seansie zadowolona opowiedziała o problemach swojej siostry i szwagra, który z powodu zadłużenia komorniczego wpadł w alkohol, i chciała, żeby mu pomóc. Umówiła się z nim za tydzień. Oczywiście, za tydzień przyszła już w stanie żałoby po śmierci swojego szwagra. Co się stało? Szwagier powiesił się na stry­chu domu, który już zajął komornik. Po wizycie u nas wróciła do domu w czwartek, szwagier był zadowolony, że będzie terapia. W piątek przyszedł komornik, przejął dom, który mieli zresztą po ich rodzicach. Po odejściu szwagier zdesperowany poszedł na strych i powiesił się na belkach. Wiele takich historii było w tych czasach, ale o tym tyl­ko było wiadomo w gabinetach i domach żałoby. Bo media i propaganda w Polsce nie mogły o tym mówić, przecież to była budowa nowej rzeczywistości, w której miały być ofiary. My, terapeuci, jesteśmy po to, ażeby zmieniać mentalność człowieka, jego punkt widzenia i działanie w sytuacjach, kiedy człowiek nie widzi wyjścia z sytuacji, w jakiej się znajduje. W stanach depresji, uzależnienia, zagubienia emocji widzimy ciemną przy­szłość, brak celu życia, nie widzimy trzeciej drogi, czy też czwartej. Człowiek w stanie załamania psychicznego, pesymizmu postrzega dwa kolory: czarny lub biały, brak jest innych kolorów i odcieni w jego umyśle. Terapia hipnozą otwiera podświadomość czło­wieka, ukierunkowuje go oraz daje mu poczucie własnej wartości i pomaga w działaniu, pozwala spojrzeć w inny sposób na jego problemy. W przypadku szwagra pani Zofii, on widział swój problem, a nie problem jego rodziny. To on uciekł od odpowiedzialności za sprawy, do których sam doprowadził. Czy popełniając samobójstwo, tchórząc, pomógł rodzinie? Nie. Skomplikował im życie jeszcze bardziej. Jego samobójstwo nie rozwią­zało problemów i działań komornika. To on zostawił swoją rodzinę z tym problemem, którego pozbył się sam odbierając sobie życie. To rodzina - żona i dzieci - potrzebu­ją teraz terapii. I na pewno ten uraz pozostał w nich na zawsze. Tutaj, w Nowym Jorku, mam inne problemy. Tutaj ludzie nadużywają alkoholu i innych środków, ale przyczyny są inne. Często są to uzależnienia polegające na przyjemnościach, formach zabawowych. Mniej jest ludzi zdesperowanych swoim życiem jak w Polsce. Przyznam, że tutaj lżej się pracuje z uzależnieniami, ponieważ terapia uzależnień jest popularna, znana i oficjalna. Praca z psychologiem nie budzi zdziwienia u ludzi i nie jest wstydliwa jak w Polsce. Moje doświadczenia z dr. Kaczorowskim pozwalają wnikać głęboko w psychikę klienta z zastosowaniem regresji wieku i reinkarnacyjnej oraz z zastosowaniem autorskiej meto­dy Kaczorowskiego - imagoterapii. W tym środowisku metoda imagoterapii Kaczorow­skiego ma coraz szersze zastosowanie, ponieważ zawarte w niej elementy sfery duchowej i duszy człowieka wpływają pozytywnie na człowieka i efekty są zdumiewające. Praktykę u dr. Kaczorowskiego i wiedzę teoretyczną wyniesioną z kursu hipnozy metod Kaczo­rowskiego i Daniłowa świetnie wykorzystuję w mojej pracy z uzależnieniami. Cieszę się, że dr Kaczorowski zdecydował się przybliżyć wszystkim pojęcie reinkarnacji, problemy ludzi na podłożu psychicznym w powiązaniu z Prawem Karmy w swoich trzech książ­kach o reinkarnacji. Uważam, że nie jest to ostatnia jego praca. Jak pamiętam, zawsze po seansach pozostawał w gabinecie do późnego wieczoru, a nawet do nocy i opisywał seanse z pacjentami. Widziałam, jak bardzo był zafascynowany swoją pracą i problemami ludzi, cieszył się każdym sukcesem dnia codziennego. Pod koniec pracy pytam, ile dzisiaj uratowaliśmy dusz, i liczył, ile już punktów ma w niebie za naszą pracę. Powiadam „za każdą uratowaną duszę na ziemi będzie wynagrodzone nam w górze". Wierzę, że tak jest, że to wszystko, co robimy na ziemi, nie jest dla pieniędzy. Pieniądze dają nam przetrwa­nie tu, na ziemi, i przeżycie. Czy to będzie Wrocław, czy Nowy Jork, musimy się z czegoś utrzymać, ale cała reszta jest dla ducha, do którego później wracamy i mamy satysfakcję z naszej pracy. Polecam swoim pacjentom nagranie dr. Kaczorowskiego autohipnozy przy uzależnieniach alkoholowych i nikotynowych, które również wspomagają moją terapię uzależnieniową i pomagają moim pacjentom znaleźć cel w życiu oraz poczuć radość wy­pełniającą serce. Dziękuję dr. Kaczorowskiemu za wiedzę i mądrość, której nauczyłam się u niego, i dziękuję, że moja wypowiedź, o którą usilnie prosiłam, znajdzie się w jego nowej książce „Reinkarnacja i hipnoza w terapii", podróży poza czas i przestrzeń.

 

MGR JAROSŁAW FILIPEK

psychoterapeuta, asystent dr. Andrzeja Kaczorowskiego, stosuje relaksacje, wizualizacje i uzdrawianie duchowe

Wiele lat temu, po skończeniu studiów medycznych, miałem bardzo logiczne podejście do życia. Tematy dotyczące ezoteryki, du­chowości czy też medycyny chińskiej, energetyki człowieka były mi obce. Dopiero kontakt z dr. Andrzejem Kaczorowskim i późniejsza bliska współpraca (od 2000 r.) pozwoliły to zmienić.

Od wielu lat dr Andrzej Kaczorowski często wprowadzał mnie w stan hipnozy. Dzięki temu, w tym odmiennym stanie świadomo­ści, mój umysł mógł przenosić się w wyższe poziomy, takie jak po­ziom astralny. Z tego poziomu (stanu) korzystają jasnowidzowie, wróżbici. W tym sta­nie mają dostęp do wszystkich informacji dotyczących człowieka, jego życia i zdrowia. Informacje dotyczące przeszłości, przyszłości i teraźniejszości istnieją tam obok siebie. Moje doświadczenia związane z tym stanem są jak najbardziej pozytywne.

Dr Andrzej Kaczorowski wprowadza mnie w głęboki stan hipnozy. Pod jego kon­trolą podnoszę swoje wibracje i przenoszę swój umysł wyżej, do stanu astralnego. Pod­czas takiego wznoszenia mam wrażenie, że opuszczam Ziemię i przenoszę się w wyższe partie kosmosu. Nie jest to proces natychmiastowy. Po drodze mijam różne dziwne krainy, trochę zamglone, jakby bajkowe. W pewnym momencie czuję, że jestem. Wtedy otwiera się przede mną wspaniała przestrzeń, która nie ma ograniczeń. Mogę tutaj prze­mieszczać się w dowolnym kierunku z dowolną szybkością - jakbym pływał w jakimś powietrznym oceanie. W zależności od potrzeb mogę tę przestrzeń wypełnić dowol­nymi przedmiotami albo zaprosić tutaj różne osoby lub energie (dusze). Przebywając dość często w tym stanie zacząłem poznawać jego możliwości. A są one nieograniczone. Dzięki dr. A. Kaczorowskiemu poznałem trzy główne jego możliwości, które potem wykorzystywałem z dużym powodzeniem.

Najpierw zajęliśmy się jasnowidzeniem, odnajdowaniem zagubionych przedmiotów i ludzi. Tutaj posłużę się przykładem.

W listopadowy wieczór przyjechało do nas pewne małżeństwo. Ich nastoletni syn, po awanturze, wyszedł z domu i powiedział, że już nie wróci. Zrozpaczeni rodzice nie wie­dzieli, co mają robić. Wg ich oceny, był jeszcze we Wrocławiu. Nie czekaliśmy dłużej. Szybko i pewnie zostałem wprowadzony w głęboki stan hipnozy. Po chwili poczułem, że odrywam się od Ziemi. Przez kilka minut mój umysł unosił się do góry. Nagle odczu­łem znajome uczucia. Tak, byłem na miejscu. W zależności od sytuacji, korzystam z te­go miejsca w różny sposób. Odpowiedzi, obrazy przychodzą w różnej formie. Najpierw zadałem pytanie: „Czy jest we Wrocławiu?". Gdzieś z boku usłyszałem odpowiedź: „TAK". Kiedy zadałem drugie pytanie: „Gdzie?", pojawiła się mapa - plan Wrocła­wia, z podziałem na dzielnice. Wtedy zacząłem wzrokiem przeskakiwać z dzielnicy na dzielnicę: Fabryczna - NIE! Krzyki - NIE! Śródmieście NIE! Kiedy znalazłem się nad Psim Polem, poczułem spokój - TAK, to tutaj. Odłożyłem mapę. Skupiłem się na od­biorze rzeczywistych miejsc w tej dzielnicy. Nagle zobaczyłem obraz: młody człowiek, z opisu podobny do poszukiwanego, stał przed sześciopiętrową kamienicą i zawzię­cie rozmawiał o czymś z innym nastolatkiem. Gdy doszli do porozumienia, obydwaj udali się na górę, do jakiegoś mieszkania na trzecim piętrze. Mieszkanie było bardzo głośne. Wewnątrz młodzi ludzi urządzili jakąś imprezę. Gdy zlokalizowałem poszuki­wanego, rozejrzałem się po okolicy. Obok kamienicy zobaczyłem wiatę autobusową, prawdopodobnie był to ostatni przystanek, pętla autobusowa. Wszystkie te informacje przekazałem zaniepokojonym rodzicom jeszcze w trakcie seansu, leżąc na kozetce. Po wysłuchaniu wszystkich informacji rodzice pobiegli do samochodu i natychmiast od­jechali. Z pewnym niepokojem czekaliśmy na informacje zwrotne. Dopiero rano dosta­liśmy telefoniczną informację: „Wszystko w porządku. Chłopak żyje, jest w domu! Był w kamienicy na trzecim piętrze! Tylko kamienica była inna. Miała cztery piętra i była zniszczona". Trochę nas to zaskoczyło. Jednak nie do końca. Przypomnieliśmy sobie, że mury, przedmioty mają swoją pamięć. A w tym stanie umysłu odbieramy informacje bieżące i zapamiętane. Ta kamienica miała pierwotnie sześć pięter.

Ten stan umysłu, stan astralny wykorzystują też różne „media", ludzie, którzy otwie­rają się na świat duchowy i mogą nawiązać kontakt z duszami czy energiami. Przekazują w ten sposób informacje od różnych duchów czy dusz zmarłych osób. Wbrew pozorom, cały proces nawiązywania kontaktu i przekazywania informacji z „tamtej strony" jest bezpieczny, jeśli jest prowadzony przez fachowca z dużym doświadczeniem. Ja miałem to szczęście, że moim opiekunem i prowadzącym był fachowiec wielkiej klasy - dr An­drzej Kaczorowski. Dlatego, kiedy zaproponował mi współpracę w tym kierunku, nie zastanawiałem się. Jako medium wystąpiłem tylko kilka razy, ale każdy z tych przypad­ków był niesamowity. Mogę opisać jeden z nich.

Miałem nawiązać kontakt z duszą człowieka, który zmarł i nie zostawił testamentu. Przynajmniej rodzina nic nie mogła znaleźć. Poproszono mnie, żebym zapytał dziad­ka, jaka była jego ostatnia wola. W tym przypadku dr A. Kaczorowski szybko wpro­wadził mnie w hipnozę głęboką i potem w stan astralny. Kiedy znalazłem się w mojej przestrzeni, zacząłem się rozglądać. Wiedziałem, że dziadek umarł śmiercią naturalną i prawdopodobnie jego dusza jest w „niebie". Aby godnie przyjąć nietypowego gościa, chciałem się przygotować. Szybko wypełniłem przestrzeń potrzebnymi przedmiotami: jakiś stół, ława, krzesła. Byłem gotowy. Wtedy zacząłem go przywoływać. Po dłuższej chwili spłynęła z góry jakaś świetlista postać i zaczęła narzekać: „O co wam chodzi, je­stem zajęty. Nie mam czasu na ziemskie sprawy. To jest teraz nieistotne". Zdziwiony ta­kim obrotem sprawy tłumaczę: „Rodzina w rozpaczy, nie wie, co ma robić". Usłyszałem w odpowiedzi: „Niech będzie, tym razem pomogę". Pozostało mi tylko przekazać treść wypowiedzi dziadka (wujka) tam na dół, czyli do rodziny. Ponieważ treść przekazałem dosłownie, efekt był piorunujący. Jak mi potem opowiadano, zacząłem mówić głosem dziadka. Ale to nie wszystko. Po kilku moich zdaniach mieli wrażenie, że na fotelu siedzi ich dziadek (wujek). (Seans przeprowadzaliśmy na fotelu.) Mówiłem nie tylko głosem dziadka, ale jego akcentem i również wtrącałem od czasu do czasu jego ulubione słówka, także te karcące. Po takim kazaniu cała rodzina była przerażona. Wiem, że na pewno już nigdy nie będą przywoływać swojego dziadka (wujka). I niech tak zostanie.

Jest jeszcze jeden sposób, w którym wykorzystuję stan astralny. Ten sposób jest mi najbliższy.

Mam wykształcenie medyczne, kończyłem wydział Analityki Medycznej na AM, kończyłem też wiele fachowych kursów i dlatego po konsultacjach z moim prowadzą­cym Andrzejem Kaczorowskim postanowiłem wykorzystać możliwości jasnowidzenia do diagnozowania organizmu człowieka. Dzisiaj wiem, że decyzja była słuszna. Moje diagnozy potwierdzają się od 80% w górę. Zdarzają się diagnozy 100%.

Osoby poddające się seansom diagnozowania ich zdrowia siadają przede mną i za­mykają oczy, żeby się wyciszyć i wejść w trans. Po ich wyciszeniu koncentruję się na ich energetyce i wnętrzu, dokonuję przeglądu całego organizmu zaczynając od głowy. W czasie seansu odbieram wszystkie emocje, bóle i problemy zdrowotne na swoim ciele astralnym, dusznym i fizycznym, odczuwam, jak pracują narządy i opisuję to. W tym czasie pacjent może rozmawiać ze mną, potwierdzać lub zaprzeczać. Najczęściej po­twierdzają opinie o ich zdrowiu w całości.

Trudno mi dzisiaj podać przykład osoby diagnozowanej, ponieważ po seansie za­pominam ludzkie problemy i po wyprowadzeniu z hipnozy niewiele pamiętam. Także prowadzący seans Kaczorowski zastrzega, że osoby zainteresowane mogą zadawać mi pytania jedynie w stanie samohipnozy. Kaczorowski zaproponował mnie po to, ażeby nie przyciągać do siebie problemów i chorób ludzkich. I żeby umysł nie identyfikował się z nimi, ponieważ w stanie hipnozy odczuwam te same emocje co osoby diagnozo­wane. Opowiadano mi po seansie, że nie widząc osoby siedzącej przede mną bez nogi, powiedziałem jej, że nie czuję jej nogi i opisałem wypadek drogowy i cały przebieg zda­rzenia oraz ostrzegłem przed wyjazdem w przyszłości, nie wiedząc wcześniej o tym, że mogą powstać komplikacje z nogą.

W innym przypadku opisałem przebieg problemów zdrowotnych i komplikacje związane z przebiegiem zabiegu chirurgicznego, nie wiedząc o operacji.

W czasie seansów zbiorowych uzdrawiających prowadzonych przez dr. Andrzeja Kaczorowskiego uczestniczę przy diagnozowaniu w hipnozie osób z problemami zdro­wotnymi i takie diagnozy są trafne w 80, a nawet w 90%, co bardzo zadziwia osoby pod­dające się diagnozie oraz zgromadzoną publiczność. Jeżeli osoby są zamknięte w sobie, nieufne, zablokowane, to z takimi osobami trudniej się pracuje. Ale hipnoza otwiera ludzi, a seanse hipnozy służą temu, żeby zintegrować publicz­ność i wyciszyć.

W gabinecie wspólnie z Kaczorowskim przeprowadzamy seanse hipnozy, w których jako medium rozmawiam z duszami zmarłych. Do ciekawszych należał seans, podczas którego rozmawiałem z duszą Pawła, który popełnił samobójstwo przez powieszenie. Przytoczę tutaj jego przebieg.

Najpierw zostałem wprowadzony w głęboką hipnozę, dzięki czemu mój umysł wszedł w stan astralny. Kiedy byłem gotowy, zacząłem przywoływać Pawła. Pojawił się po dłuższej chwili zdezorientowany, zdziwiony. Bardziej go czułem niż widziałem. W pewnym momencie poczułem duży ciężar na klatce piersiowej i na całym ciele. Moje gardło stało się bardziej szorstkie. Słyszałem jego słowa i myśli. Mogłem teraz odpo­wiadać na pytania Kaczorowskiego, jakbym sam był Pawłem. Powoli krystalizował mi się obraz Pawła. Zacząłem go rozumieć. Przywiązany do Ziemi, „miotał się" po różnych miejscach, w których bywał za życia. Nie mógł zrozumieć, dlaczego ludzie go nie słyszą, nie chcą z nim rozmawiać. Nie wiedział, że nie żyje. Było to zrozumiałe, bo powiesił się podczas libacji alkoholowej, kiedy rzeczywistość mieszała mu się z fikcją (opis tego seansu znajduje się w tej książce).

Gdy na rozkaz Kaczorowskiego przeniósł się na cmentarz i obejrzał swój grób, nie mógł uwierzyć, że on sam i ciało w trumnie to ta sama osoba. Po takim „wstrząsie" ła­twiej było go przekonać, że powinien opuścić Ziemię i odejść „wyżej".

Kiedy Paweł odszedł, byłem zmęczony. Świat, w którym funkcjonował, był straszny, przerażający. Ale on czuł się w nim dobrze. Dzięki naszemu działaniu dusza Pawła mo­gła odejść od Ziemi. Nie zatraciła się na zawsze.

 

John Stanisław Bush z chicago - USA uzdrowiciel duchowy, parapsycholog, światowej sławy hipnotyzer i terapeuta wy­konujący hipnozę indywidualną i zbiorową uzdrawiającą John Bush prowadzi oficjalną Klinikę Medycyny Naturalnej w CHICAGO - USA. Jest również pionierem programu radiowego, najbardziej popularnego WPNA 1490 w USA, gdzie prowadzi pro­gram radiowy: „Natura, Zdrowie, Duch".

Jest uzdrowicielem światowej sławy - uzdrawiał w wielu krajach świata: od Stanów Zjednoczonych Ameryki i Kanady po miasta Au­stralii, Nowej Zelandii, Niemiec i Polski. Tam również prowadzi kursy i szkolenia z zakresu parapsychologii, hipnoterapii i uzdrawiania duchowego.

Autor wielu filmów o parapsychologii i stanach odmiennej świadomości, między in­nymi: „Energia Życia", „Natura i Zdrowie", „Zjawiska Metafizyczne" i inne, w których prezentuje siłę umysłu i potęgę podświadomości w łamaniu praw fizyki.

Wspólnie z Andrzejem Kaczorowskim przeprowadził w ostatnim okresie kilka sean­sów zbiorowych uzdrawiających w różnych miastach Polski, na dużych salach, gdzie za­demonstrował swój potencjał siły uzdrawiania w przekazywaniu energii uzdrawiającej, uzyskując przy tym pozytywne efekty, jak również indywidualne seanse uzdrawiające z wykorzystaniem hipnozy, bioterapii oraz egzorcyzmu w celu neutralizacji energii du­chowej w różnych postaciach: strachów, zjaw i opętania. Połączenie tak wielu możliwo­ści terapeutycznych pozwala wykorzystać w pełni efekty terapeutyczne i uzdrawiające.

W czasie śmierci klinicznej (w wieku 13 lat) otrzymał dar uzdrawiania, który rozwija się do dzisiaj. W swojej wcześniejszej pracy zawodowej na kierowniczych i społecznych stanowiskach pomagał ludziom zagubionym i zawiedzionym w okresie transformacji ekonomicznej i gospodarczej w kraju, jak również za granicą Polski. Współpracuje z Polonią amerykańską od 1985 roku i od tego czasu prowadzi praktyki uzdrawiające.

W swoich praktykach uzdrawiania stosuje motto: „Gdzie lekarz, szpital zawodzi - John Bush z pomocą przychodzi".

John Bush mówi: „Jestem szczęśliwy, że mogę ponownie gościć w kraju i pomagać moim rodakom, podobnie jak to czynię w Chicago, gdzie pracuję z Polonią amerykań­ską. I widzę, że tak jak w Polsce, tak i za granicą nasi rodacy potrzebują nie tylko po­mocy medycznej, psychologicznej, ale i duchowej. A seanse hipnozy zbiorowej - uzdra­wiającej - są taką formą przekazu energii uzdrawiającej. Wiadomo, że każde leczenie powinno zaczynać się od zrównoważenia stanu duszy. Wówczas stopniowo umacnia się psychika i organizm lepiej radzi sobie z pokonywaniem chorób. Hipnoza zbiorowa to właściwie lekki, sztuczny sen, który pobudzi w nas siły odpornościowe dla duszy i ciała. Z mojej obserwacji wynika, że wszystkie osoby korzystające z terapii uzdrawiania bar­dzo często współpracowały z nami i poddawały się sugestiom, przez co uzyskały zba­wienny wpływ na psychikę i duszę. Po seansach wyrażały swoje zadowolenie z dobrego samopoczucia i zmian w swojej psychice, w uwalnianiu napięć bądź traum powstałych w postaci blokad wewnętrznych. W mojej praktyce uzdrowicielskiej i spotkaniach na seansach zbiorowych, które wcześniej wykonywałem w różnych częściach świata, a mianowicie w USA, gdzie pracuję i wykonuję praktykę uzdrowicielską od 20 lat, oraz Australii, Brazylii, Kanadzie, Nowej Zelandii i innych krajach europejskich, wspól­nie z Kościołem katolickim uczestniczyłem w zbiorowych seansach uzdrawiających. Z tego wynika, że ludzie coraz bardziej potrzebują pomocy duchowej i psychologicznej w dzisiejszej rzeczywistości postępu cywilizacyjnego.

Moje spotkanie z Andrzejem Kaczorowskim i wspólne seanse to dla mnie dodatko­we doświadczenie w terapii z ludźmi chorymi, zagubionymi w obecnej rzeczywistości. W Polsce i na całym świecie ludzie mają ten sam problem w dzisiejszych czasach szyb­kiego postępu cywilizacyjno-informacyjnego, za którym nie nadążają i stąd rodzi się cho­roba, dysharmonia psychiki i całego organizmu. Pozostaję w Polsce i będę dalej uczest­niczył w seansach uzdrawiających wspólnie z Andrzejem Kaczorowskim na Festiwalu Medycyny Naturalnej oraz kursach - szkoleniach z zakresu duchowego uzdrawiania.

Seanse zbiorowe z udziałem Andrzeja Kaczorowskiego, psychologa, hipnoterapeuty i hipnologa z Wrocławia, w połączeniu z Johnem Bushem, najlepszym uzdrowicielem duchowym z Chicago w USA są jedyne w Polsce i wzbudzają żywe zainteresowanie za­równo osób potrzebujących pomocy uzdrawiania, jak również osób zainteresowanych autohipnozą, medytacjami w celu wykorzystania siły umysłu i potęgi podświadomości do zmian programu życia na pozytywne nastawienie i sukces życiowy, zdrowie, dobre samopoczucie. Seanse zbiorowe z wykonaniu ww. hipnoterapeutów zmieniają program zdrowia i życia, ułatwiają pozbycie się nałogów alkoholowych, nikotyny, narkotyków pomagają przy redukcji nadwagi, anoreksji, bulimii, jak również wyciszają emocje, nerwy, stresy, odblokowują pamięć i koncentrację. Seanse zbiorowe uzdrawiające są bardzo korzystne przy chorobach o podłożu psychosomatycznym, psychoseksualnym, bezsenności i innych o podłożu emocjonalnym. W trakcie seansów uzdrawiających hipnoterapeuci prezentują również nieznane techniki hipnozy oraz pracy z umysłem i podświadomością. Tego wszystkiego można doświadczyć na zbiorowych seansach hipnozy pt. „Kaczorowski i Bush zdradzają tajniki hipnozy". Tego jeszcze nie było - przekaz energii uzdrawiającej w hipnozie z wykorzystaniem siły umysłu i potęgi podświadomości.

John Bush jest zafascynowany zbiorowymi seansami hipnozy uzdrawiającej. Porównuje je do rytuału zbiorowej mszy, w której hipnoterapeuta jest pastorem - księdzem prowadzącym ceremonię prze­kazu energii uzdrawiającej.

Mówi o Kaczorowskim jako o przyjacielu duchowym, z którym świetnie współpracuje. Oni uzupełniają się nawzajem nie tylko w przekazie energii, ale w prowadzeniu seansów, gdzie Kaczorowski zaczyna wprowadzanie w seans zbiorowy. Kiedy już podopieczni znaj­dują się w transie, wówczas Bush wprowadza ich do dzieciństwa, a nawet do łona matki. Przy tym przywołuje odczucia matczyne: przytulenie do piersi matki, pocałunek matki i bicie jej serca. Są to cudowne doznania wizualne i uczuciowe, w których podopieczni wyzwalają uczucia płaczu, tęsknoty, miłości. Te wspomnienia dogłębnie wpływają na psy­chikę osób i wyzwalają uczucia płaczu, radości, miłości i wówczas następuje oczyszczenie - katharsis. Tak bardzo potrzebny dla psychiki, która od dzieciństwa tęskniła za takimi odczuciami. Wrażliwy i uczuciowy głos Busha porusza do głębi nawet najbardziej zatwar­działe dusze ludzkie.

John Bush mówi o Kaczorowskim jako o nauczycielu, u którego chce się jeszcze do­kształcać, choć tak naprawdę ci dwaj, co jest równie ciekawe, są z jednego roku urodze­nia i mają wiele podobieństw nie tylko charakterologicznych, ale i życiowych.

Zbiorowe seanse hipnozy uzdrawiającej pt. „Kaczorowski i Bush zdradzają tajniki hipnozy i uzdrawiają" przyciągają ludzi potrzebujących pomocy terapeutycznej i wy­chodzą naprzeciw ludziom schorowanym, biednym, niemającym pieniędzy na lekarza, ponieważ seanse są bezpłatne lub za symboliczne 10 zł (na opłatę za salę).

Bush z powagą i dumą powiada: „Nie przyjechałem do Polski, żeby zarabiać na swo­ich rodakach, ale żeby pomagać Kaczorowskiemu w jego szczytnym celu. Pomagać lu­dziom chorym, których nie stać finansowo na indywidualne, płatne seanse".

John Bush jest terapeutą, który współpracuje również z Kościołem katolickim na całym świecie i niesie pomoc ludziom potrzebującym. Jest człowiekiem skromnym,

0 wielkiej duchowej sile. O sobie mówi niewiele. Ale w jego imieniu mogą przemawiać setki podziękowań za uzdrowienia.

Jego aura duchowa była badana przez Instytut Connecticut USA w 1999 roku i była określona na 15 stóp i 16 cali (ok. 5 m), a jego siła bioenergii na 95%.

Współpraca Kaczorowskiego i Busha jest pionierskim początkiem postępu seansów uzdrawiających wychodzących poza granice Polski.

John mówi: „Wiem, że kolega Kaczorowski miał świetnych nauczycieli hipnozy

1 nauki o stanach odmiennej świadomości zarówno na wschodzie Rosji: z Sankt Pe­tersburga - prof. Kandybę, czy z Moskwy - prof. Gonczarowa, jak również z Ukrainy: z Charkowa - dr. Daniłowa. Moje nauki pochodziły z Zachodu i Ameryki. Dlatego po­łączenie wiedzy o hipnozie z Zachodu i Wschodu jest wielkim Mostem Energetycznym dla przyszłości".

 

ROMAN RYBACKI

właściciel wydawnictwa VICTOR 11 - z Najlepszą Muzyką Relaksacyjną

 
Działaniem dźwięku/muzyki na psychikę człowieka i jego orga­nizm zajmuje się od 8 lat. Świadomą psychoedukację prowadzi od 1993 roku. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych prowadził gabinet te­rapeutyczny w oparciu o regresing metodą Leszka Żądło. Od 2001 roku zainicjował wydawnictwo relaksacyjne, które do dnia dzisiejsze­go zajmuje się profesjonalną promocją takich dziedzin jak medycyna naturalna, psychoterapia, ezoteryka, relaks w Welles & Spa i pokrew­nych. Wciąż rozwijająca się firma sięga coraz wyższych poziomów spełniając oczekiwania coraz bardziej wymagających klientów. Czy zastanawialiście się, czym byłby świat bez muzyki? To chyba największe źródło in­spiracji i piękna nie tylko dla artystów! Muzyka wywołuje rozmaite emocje: radość, wzru­szenie, melancholię. Muzyka koi, łagodzi obyczaje... Wyzwala ogromną energię, również twórczą! Ponad „rozładowaniem" napięć każdy z Was ma swoje ulubione style, gatunki dźwięków, melodii, które w zwyczajny sposób upiększają swym brzmieniem życie.

Przypomnijcie sobie muzykę, która Was kiedyś wyjątkowo wzruszyła. Być może mieliście wtedy dreszcze na plecach, rozjaśniała twarz, a z oczu popłynęły łzy. Możliwe, że towarzyszyły temu silne wspomnienia. Byliście wtedy wzruszeni i bardzo, bardzo szczęśliwi, a cały świat należał do Was. Taką reakcję wywołała siła wibracji dźwięków muzyki, której słuchaliście. Podobnych wrażeń można doświadczyć słuchając muzyki relaksacyjnej, która jest podkładem sesji hipnotycznych dr. Kaczorowskiego.

Piękne linie melodyjne, sugestie hipnotyczne oraz subtelnie wplecione dźwięki na­tury w doskonały sposób wpływają na redukcję napięć oraz wyciszenie umysłu. Prak­tycznie, wszędzie obecna muzyka, w doskonały sposób kształtuje bądź odzwierciedla wnętrze ludzkiej osobowości.

Myśli warunkują samopoczucie. Okoliczności zewnętrzne to tylko okoliczności ze­wnętrzne i w każdej chwili (jakże często zależy to tylko od nas) mogą ulec zmianie. My­śli powstają w nas - w nas mają źródło. Jeśli nauczymy się nad nimi panować, jesteśmy w stanie zmienić ważny dla nas obszar rzeczywistości.

Jednym ze sposobów pracy nad myślami są afirmacje, a odpowiednio (jako podkład) dobrana do nich muzyka wzmacnia oczekiwany, terapeutyczny efekt.

Afirmacje są to zdania wypowiadane w takiej formie, aby służyły założonym, indywi­dualnym celom oddziałując na podświadomość. Mają dużą siłę oddziaływania i są bez­pieczne. Warunkiem ich skuteczności jest pozytywny wydźwięk i tworzenie w sposobie myślenia korzystnych zmian, a w końcowym efekcie - wykreowanie lepszego życia.

Bywają sugestie negatywne, ale właśnie dlatego istnieje potrzeba uczenia ludzi, jak stosować słowo w celach pozytywnych zmian w myśleniu, aby nie pogłębiać swoich problemów poprzez brak właściwego przewodnika.

Autohipnozy opracowane przez dr. Andrzeja Kaczorowskiego spełniają warunki tak w formie prostoty dobranych słów (a więc mogą być zrozumiałe i przyjęte przez osoby bez specjalistycznej wiedzy psychologicznej), jak i estetycznych założeń pracy z umy­słem drugiego człowieka.

 

Nie zawierają elementów sugestii negatywnych czy w jakikolwiek sposób uzależnia­jących. Pozostawiają dowolność i szeroki zakres interpretacji dla siebie przez odbiorcę. Dają możliwość celnych odpowiedzi na pytania, które wielu ludzi zadaje sobie coraz częściej. Pozwalają uwierzyć, że pozytywne zmiany w życiu są możliwe i bez autory-tatywności podpowiadają, jak kierować sobą i swoim myśleniem, aby uzyskiwać goto­wość na zmianę i przyjąć ją, gdy - sprowokowana naszą postawą - nadejdzie. Klienci podtrzymują kontakt i przekazują informacje zwrotne o kształtujących się w nich po­zytywnych efektach prowadzonej pracy nad sposobem myślenia za pomocą płyt z auto-hipnozą, poprawie samopoczucia i podchodzenia do istniejących spraw życiowych.

Dr A. Kaczorowski poleca swoje nagrania w celach dalszej terapii we własnym za­kresie oraz do samodzielnej nauki hipnozy, co w efekcie doprowadza do dalszej pracy nad sobą i uzyskanie pozytywnych efektów terapeutycznych. Nagrania autohipnozy autorstwa Kaczorowskiego nie tylko służą do nauki autohipnozy, ale pracy nad sobą z różnymi problemami życiowymi i zdrowotnymi. Oczywiście, zawsze zalecam, żeby przed korzystaniem z nagrań zastosować seans hipnozy, który wprowadzi w odpowied­ni stan psychiczny synchronizacji półkul mózgowych i wyciszenia, a w dalszą pracę już we własnym zakresie. Nagranie autohipnozy na płycie CD „Imagoterapia" zostało umieszczone w poprzedniej książce Kaczorowskiego „Reinkarnacja w hipnoterapii", zaś w tej książce „Reinkarnacja i hipnoza w terapii" polecam nietypowe nagranie audio „Reinkarnacja - podróż poza czas i przestrzeń". Jest to bardzo ciekawa i ekskluzywna podróż z Kaczorowskim, w której na pewno Państwo doświadczycie ciekawych wrażeń. Życzę ciekawych doznań w innym wymiarze Waszego umysłu.

W tym rozdziale przytoczyłem Państwu opinie osób zajmujących się terapiami -współpracujących ze mną lekarzy, psychologów, terapeutów - o fenomenie hipnozy. Ich opinie są szczere, serdeczne i życzliwe, a zarazem kontrowersyjne i pozostawione bez odpowiedzi do końca. Choć, szczerze mówiąc, oczekiwałem bardziej krytycznych opi­nii, lecz jestem im wdzięczny za podjęcie dyskusji na temat fenomenu hipnozy i pracy z podświadomością. W rozważaniach nad treścią wypowiedzi nad moją pracą z hipnozą nie ma wypowiedzi na temat religii i wiary katolickiej moich respondentów. I cieszę się, ponieważ hipnoza nie jest związana z żadną religią. Dziękuję moim sympatykom za szczere wypowiedzi o fenomenie hipnozy z punktu widzenia medycznego i terapeu­tycznego.


 

Filmy

Rozmowy z Daniłowem

IMAGOTERAPIA KACZOROWSKI&DANIŁOW - PANEL DYSKUSYJNY
Rozmowy z Daniłowem

Kurs DUMA

Jest to kurs dla wszystkich osób chcących uruchomić własny potencjał umysłowy, intelektualny i fizyczny oraz osiągnąć sukcesy życiowe i wykorzystać swoje ukryte możliwości, zdolności i wartości.
Kurs DUMA

Wywiady w Radio i TV

Zapraszam do obejrzenia materiałów filmowych z telewizyjnych nagrań programów TV od 1998 roku oraz audycji radiowych w których zostały przedstawione różne techniki i metody hipnoterapii i hipnozy pokazowej spektakularnej w różnych kontekstach
Wywiady w Radio i TV

Kurs Hipnozy

IMAGOTERAPIA KACZOROWSKI & DANILOW W tych filmach przedstawiono fragmenty szkoleń z profesjonalnego kursu Imagoterapii Kaczorowski&Daniłow dla psychologów, lekarzy, terapeutów, fizjoterapeutów i osób zainteresowanych w pracy z podświadomością.
Kurs Hipnozy

FILMY TELEWIZYJNE I PROGRAMY

apraszam do obejrzenia materiałów filmowych z telewizyjnych nagrań programów TV od 1998 roku w których zostały przedstawione różne techniki i metody hipnoterapii i hipnozy pokazowej spektakularnej w różnych kontekstach.
FILMY TELEWIZYJNE I PROGRAMY

Dostępne płyty

Dostępne książki

hipnoterapia tanio wrocław

top